W dzisiejszą, siódmą Niedzielę Wielkanocną, obchodzimy w Polsce Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jest to święto, które upamiętnia zamknięcie ziemskiego życia Jezusa a jednocześnie wskazuje nam wszystkim perspektywę i cel naszego życia. Przesłaniem tego święta jest bowiem nie tylko prawda o Wniebowstąpieniu Jezusa, lecz także o naszym ostatecznym przeznaczeniu.

W planach Bożych i Jego odwiecznym zamyśle Wcielenie Syna Bożego stało się po to, aby nam śmiertelnym i grzesznym, po doświadczeniu pojednania dokonanego w Jezusie Chrystusie dać udział w naturze Boga. Jak grzech spowodował koniecznie oddalenie się człowieka od Boga, tak Wcielenie Syna Bożego, a w szczególności Jego Misterium Paschalne, dało człowiekowi możliwość powrotu do Boga i spowodowało, że człowiek może mieć udział w życiu Boga. Ta prawda obejmuje całego człowieka łącznie z jego cielesnością. Nie jest to tylko „duchowa” ucieczka od cielesności, lecz droga zjednoczenia całej natury ludzkiej z Bogiem. Ta perspektywa życia pomaga nam patrzeć z godnością na siebie jako ludzi, których przeznaczenie nie zamyka się w doczesności.

W Psalmie przeznaczonym jako responsorium po pierwszym czytaniu śpiewamy:

 

Pan wśród radości wstępuje do nieba.

Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie (Ps 471nn).

 

Ten śpiew jest swoistą laudacją na cześć Jezusa, który wstępuje do nieba. Jest też jednocześnie otwieraniem w sercu tych, którzy patrzą na Jezusa, perspektywy o naszym przeznaczeniu. Śpiewamy ten Psalm na cześć Jezusa a jednocześnie, dzięki kontemplacji Jego Tajemnicy, przyswajamy sobie prawdę o nas samych.

 

1.    Wygnanie

 

Dla zrozumienie wielkości prawdy Wniebowstąpienia potrzebne jest dobre uświadomienie sobie prawdy o tym, co stało się wskutek grzechu. Człowiek w jakiś sposób zanegował w sobie swoją łączność z Bogiem. Odciął się od źródła życia. Kusiciel dotknął bardzo czułego i delikatnego aspektu egzystencji i życia człowieka. Powiedział: „Będziecie jak Bóg, znali dobro i zło”. Czytaj więcej…

W tych dniach ma miejsce ważne wydarzenie dla Kościoła, a w szczególności dla kształtowania relacji ze światem judaistycznym. Upływa 50 lat od uchwalenia deklaracji „Nostra aetate” – dokumentu Soboru Watykańskiego II odnoszącego się do relacji chrześcijan z rzeczywistością, z której chrześcijaństwo wyrosło, chociaż jest także w stosunku do niej nowością. Chrześcijaństwo stanowi bowiem życie w świadomości i w łasce spełnienia obietnic danych „ojcom wiary”, jakie dokonało się w Jezusie Chrystusie.

Właśnie w tych dniach w Domus Galilaeae ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Pełna nazwa tego wydarzenia to: Światowa Konwiwencja Rabinów organizowana przez Drogę Neokatechumenalną z udziałem Kardynałów i Biskupów. Korozaim  (4 – 7 maja 2015 r.). Wskutek wielu kontaktów, jakie już miały miejsce dojrzała sytuacja do tego, by taką konwiwencję zorganizować i to właśnie tutaj, w Domus Galilaeae, czyli w Domu, który stanowi „centrum” formacji Drogi Neokatechumenalnej. Jest to centrum niejako uświęcone przez św. Jana Pawła II, który podczas swojego pobytu w roku Jubileuszu (2000) wypowiedział znamienne słowa: Pan was tutaj, na tej Górze oczekiwał. Chodzi o Górę Błogosławieństw.

Dzisiaj spotkali się tutaj rabini z całego świata wraz z kardynałami i biskupami Kościoła Katolickiego. Przedstawiając to w liczbach wgląda to następująco: ponad 120 rabinów z całego świata. 7 Kardynałów i blisko 20 biskupów. Trzeba też zaznaczyć, że Papież Franciszek skierował specjalne przesłanie dla uczestników tego wydarzenia.

Warto może podać konkretnie, jak to przedstawia się na mapie świata. Najwięcej rabinów przybyło ze Stanów Zjednoczonych i Kanady – ponad 50. Z Izraela bierze udział ponad 30 rabinów z różnych miejscowości i różnych orientacji. Z Ameryki Południowej jest około 10 rabinów. Natomiast z Europy około 25. Z Azji, z Afryki (Południowej) i Australii po kilku.  W konwiwencji biorą udział ekipy katechistów wędrownych odpowiedzialnych za Drogę w poszczególnych regionach świata. Jest więc nas wszystkich około 400 osób.

W dniu dzisiejszym miało miejsce przedstawienie się poszczególnych grup. Katechiści przedstawiali rabinów z terenu swojej działalności. W ten sposób został zarysowany też pewien obraz współpracy i ewentualnych problemów. Naturalnie byli także przedstawiani pasterze Kościoła Katolickiego na tych terenach, czyli biskupi i prezbiterzy oraz katechiści wędrowni.

Kolejnym elementem była symfonia skomponowana przez Kiko Arguello „Cierpienie Niewinnych”. Wykonała orkiestra symfoniczna i chór złożony głównie z młodzieży Drogi Neokatechumenalnej w liczbie około 180 osób. Ta symfonia była już wielokrotnie wykonywana w różnych miejscach. Także w Polsce przed kilku laty w Oświęcimiu i w Lublinie.

Po południu miało miejsce pochodzenie i przedstawienie Drogi Neokatechumenalnej. Jest to niewątpliwie ważne dla zrozumienia nie tylko wielu aspektów problematyki, z którą jest konfrontowany Kościół Katolicki, ale także wzajemnych relacji między światem judaistycznym a chrześcijanami w ogóle.

Jutro czekają nas kolejne punkty programu.

Pozdrawiam wszystkich Blogowiczów i Znajomych z Góry Błogosławieństw

Bp ZbK

W dniach 1 – 3 maja odbyły się w Dursztynie (pustelnia – Wichrówka) rekolekcje dla małżeństw, które zmagają się z życiowymi trudnościami. Celem tych rekolekcji oraz systematycznej pracy z uczestnikami jest niesienie im pomocy. Czynimy to przede wszystkim w oparciu o Słowo Boże. W takich sytuacjach pomocne jest zgłębianie biblijnej historii zbawienia. Łatwiej jest wtedy odnaleźć siebie jako uczestnika tej historii nawet wtedy, gdy ona „przebiega” inaczej niż nasze ludzkie plany i oczekiwania.

Czynię ten wpis z myślą o tym, że świadectwa osób, które przeżyły te rekolekcje i korzystają ze światła słowa Bożego, mogą być pomocne dla innych.

Zapraszam do świadectw i do dzielenia się swoimi doświadczeniami

Bp ZbK

W piątą Niedzielę Wielkanocną śpiewamy końcową część Psalmu „”. Tego właśnie Psalmu, który Jezus wypowiedział na krzyżu: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił”. Ten Psalm, jak to już niejednokrotnie było mówiony na tym forum, po przedstawieniu opuszczenia i męki i całym doświadczeniu odrzucenia czy wręcz przekreślenia przez ludzi, ukazuje nową rzeczywistość, jaka pojawia się w świadomości Psalmisty, a która jest wyrazem nowego porządku, jaki zaistnieje w otoczeniu tego, kto doświadczył opuszczenia i przeżył je w poddaniu się Bogu. Ten nowy porządek ma dwa wymiary. Jest doświadczeniem osobistym Psalmisty i odnosi się do innych. Do wszystkich którzy go otaczają, którzy do niego się zbliżają. W ten sposób tworzy się nowa jakość gromadzenia się ludzi, którzy z różnych powodów byli rozproszeni, albo gromadzili sią wokół różnych interesów czy celów. Powstaje nowe zgromadzenie, które – jak moglibyśmy to wyrazić – jest zgromadzeniem otwartym na wszystkich potrzebujących. Jest to też więc „wielkie” zgromadzenie, które stale rośnie i powiększa się o nowych członów właśnie z tych rozproszonych, zagubionych i potrzebujących. Dlatego Psalmista, boleśnie doświadczony, może obwieszczać:

Będę Cię chwalił w wielkim zgromadzeniu. Wypełnię me śluby wobec bojących się Boga. Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni, będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają: „Serca wasze niech żyją na wieki”. Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi i oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie. Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi, przed Nim zegną się wszyscy, którzy staną się prochem. A moja dusza będzie żyła dla Niego, potomstwo moje Jemu będzie służyć, przyszłym pokoleniom o Panu opowie, a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi (Ps 22,26-28.30-32).

Wszystko to, co przepowiedział i nakreślił Psalmista, stało się wydarzeniem i prawdą w Jezusie Chrystusie. To On przeżył to wszystko, aby dać nam, ludziom klucz do przeżywania tej samej tajemnicy. Byśmy nie musieli być  „życiowymi uciekinierami”, którzy wobec każdej trudnej sytuacji ulegają rozproszeniu.

1.    Opuszczenie

Jezus przeżył doświadczenie opuszczenia na krzyżu ze względu na nas i dla nas. Po to wcielił się w ludzką historię, aby przeżyć to, co należało się grzesznikowi, który opuścił źródło życia, a zwrócił się ku fałszywym sposobom karmienia i zaspokojenia swego życia. Czytaj więcej…

W czwartą Niedzielę Wielkanocną śpiewamy jako responsorium po pierwszym czytaniu fragmenty Psalmu 118. W okresie wielkanocnym często są używane różne fragmenty tego Psalmu (fragment był np. w 2 Niedzielę Wielkanocną).

Pierwsza część tego Psalmu z dzisiejszej liturgii obwieszcza dobroć Pana Boga i wzywa wspólnotę wierzących do dziękczynienia.

 

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Lepiej się uciekać do Pana,
niż pokładać ufność w człowieku.

Lepiej się uciekać do Pana,
niż pokładać ufność w książętach.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą (Ps 118,1.8-9.21).

 

Dobroć Pana Boga trwa na wieki. Oznacza to nie tylko trwanie w czasie, ale także fakt (taki aspekt), że ta dobroć jest zawsze aktualna i zawsze dla nas dobra. Nie zawsze jest ona jednak zgodna z naszymi oczekiwaniami, jakie nosimy w sobie, jako ludzie zwiedzeni prze grzech i „znający po swojemu” dobro i zło.

 

1. Stało się i Bóg widział, że było dobre

 

Powyższe słowa są jakby refrenem podczas stwarzania przez Boga wszechświata. Wszystko, co Bóg uczynił widział i potwierdzał jako dobre. Wszystko było bowiem wynikiem działania Jego dobroci. Nie uczynił niczego, co byłoby złe i co byłoby stworzone a nie miałoby mieć życia w sobie, a więc tego, co jest przejawem dobra (por. Mdr 1,13). Czytaj więcej…

Zasypiać bezpiecznie (3 Ndz Wlkn B 150419)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W trzecią Niedzielę Wielkanocną śpiewamy fragmenty Psalmu 4. Jest to Psalm, który nawiązuje do trudności, jakie słuchającemu Boga sprawiają przeciwnicy. Nie chodzi tyle o przeciwników atakujących wprost, lecz o ludzi bliskich, którzy mają inną koncepcję życia niż Psalmista. Są to ci, którzy kochają marność i w swym życiu posługują się kłamstwem. Są ociężali w przyjmowaniu natchnień Boga. Żyją po swojemu.

Psalmista wyznaje, że pośród takich ludzi jest trudno żyć w prawości. Dlatego woła do Boga.

 

Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie.

Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi,
Boże który wymierzasz mi sprawiedliwość.
Tyś mnie wydźwignął z utrapienia,
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.

Wiedzcie, że godnym podziwu czyni Pan swego wiernego,
Pan mnie wysłucha, gdy będę Go wzywał.
Spokojnie zasypiam, kiedy się położę,
bo tylko Ty jeden, Panie, pozwalasz mi żyć bezpiecznie  (Ps 4,2.4.9.

 

Psalmista sam wie, że doświadczył już zbawczej interwencji Pana Boga. Został uratowany przez Boga – wydźwignięty z utrapienia. To nie oznacza, że już wszystkie bolesne doświadczenia się skończyły. Właściwie to rozpoczął się proces czy sekwencja zbawczych doświadczeń. Przez swoje zwracanie się do Boga chce umocnić tę więź z Bogiem, by nie tylko samemu przeżywać tę bliskość i intymność z Bogiem, lecz także być świadkiem dla innych. Psalmista odwołuje się do Boga, który wymierza sprawiedliwość.

 

1. Poznawanie Bożej sprawiedliwości

 

Szczere i pełne przekonanie zwracania się do Boga i wołanie do Niego jest możliwe wtedy, gdy człowiek poznaje, że Bóg kieruje się sprawiedliwości. Ta sprawiedliwość nie zawsze jest taka, jak ją sobie wyobraża człowiek. Dzięki słowo, jakie jest głoszone przez proroków Boga, jest dawana człowiekowi możliwość i szansa poznawania tej sprawiedliwości oraz uznawania jej jako najlepszego i najwłaściwszego rozwiązania.

Boża sprawiedliwość przekracza nasze ludzkie pojęcie sprawiedliwości. Nie zmierza ona bowiem do uregulowania naszych odczuć, według których stała nam się krzywda. Czytaj więcej…

Kamień odrzucony (2 NdzWlkN B 150412)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W drugą Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego czyli w Niedzielę Oktawy lub Niedzielę Miłosierdzia śpiewamy psalm 118. Jest to Psalm typowo Paschalny. Należy do zbioru Wielkiego Hallelu. Korzystamy z niego w różnych fragmentach szczególnie podczas okresu wielkanocnego.

Dzisiejszej Niedzieli śpiewamy fragmenty opiewające dobroć i łaskawość Boga. Nie jest to tylko dobroć, która mogłaby zostać niejako dołożona do nasze dobroci i do naszej egzystencji takiej, jaką ona aktualnie jest i jak jej dobro sobie wyobrażamy. Jest to dobroć i łaskawość Boga, która przychodzi do nas wtedy i tam, gdzie doświadczamy przeciwności.

Śpiewamy więc::

 

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech bojący się Pana głoszą:
„Jego łaska na wieki”.

Uderzono mnie i pchnięto, bym upadł,
lecz Pan mnie podtrzymał.
Pan moją mocą i pieśnią,
On stał się moim Zbawcą.

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się w nim i weselmy  (Ps 118,1.4.13-14.22.24).

 

Spróbujmy wniknąć w niektóre aspekty przesłania tego psalmu śpiewanego w dzisiejszej liturgii, który stanowi odpowiedź zgromadzenia na Słowo Boże usłyszane w pierwszym czytaniu. To Słowo obwieszcza nową rzeczywistość, jaka powstała wskutek głoszonego przez Apostołów Kerygmatu o Zmartwychwstaniu Jezusa. Powstała wspólnota, która żyła w jedności i komunii. Umieli się wspomagać swoimi dobrami. Nawet nie nazywali niczego swoim, lecz uważali wszystkie dobra za wspólne. To wszystko było możliwe dzięki doświadczeniu łaski przebaczenia i pojednania przez Misterium Paschalne – śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

 

1. Obwieszczenie łaski

 

Wezwanie do dziękczynienia jest odniesione do doświadczenia dobroci i łaskawości Boga. To obwieszczenie i wyznania łaskawości Boga płynie ze strony (z ust) tych, którzy nazwani są „bojącym się Boga”. Naturalne nie chodzi tutaj o strach przed Bogiem. To wyrażenie wskazuje na sposób odniesienia do Boga, jako jedynego źródła i mocy życia. Czytaj więcej…

W jednym wpisie zbieram po krótce doświadczenia minionych dni: czwartku, piątku i dzisiejszej soboty.

W czwartek odbyła się pielgrzymka do Jerozolimy. Głównymi momentami było nawiedzenie Grobu Pańskiego i Eucharystia w Wieczerniku. Okazało się jednak, że nie było możliwe celebrować w Wieczerniku. Było to przewidziane i ustalone. Jednak, prawdopodobnie, ze względu na trwający tydzień paschalny wyszły pewne trudności. Był czas na nawiedzenie – oprócz Grobu Pańskiego – innych miejsc świętych w Jerozolimie.

W Piątek Wielkanocny nawiedziliśmy Kafarnaum. Kanę Galilejską i Nazaret. Są to miejsca początków realizacji historii zbawienia. Nazaret to miejsce, gdzie upamiętanie się wypowiedzenia przez Maryję tego najbardziej podstawowego słowa, jaki człowiek mógł wypowiedzieć: „Niech mi się stanie według Twego Słowa”. To tu i wtedy rozpoczęło się wszystko, co z zapowiedzi przeszło w stan realizacji.

Kana Galilejska, to pierwszy cud. Cud, który wskazuje na „zaradzenie ludzkim brakom”. Słowo Maryi skierowane do Jej Syna Jezusa: „Wina nie mają” ma charakter wykraczający poza ówczesny brak wina. Oto ludzie nie mają sensu życia, nie mają prawdziwej szczęśliwości. Jezus mówi o „swej godzinie”. Jest to odniesienie do Jego Męki i Zmartwychwstania. Jednakże wcześniej czyni cud przemieniania. Maryja bowiem mówi do sług: „Czyńcie, cokolwiek wam powie”. Jest to figura i obraz tego, co miało się stać wtedy, gdy Jezus wypełnił swoją godzinę. Jest to odpowiedź na potrzebę prawdziwego sensu życia i szczęścia ze strony człowieka. Ta godzina nadeszła. Najpierw moment przemiany wody w wino a następnie śmierci w życie.

Sobota jest dniem w którym dokonujemy refleksji nad sytuacją duszpasterską. Jest wiele ciekawych spostrzeżeń, które są uwarunkowane sytuacjami w danych krajach. Trudno to w kilku słowach przedstawić.

Wieczorem kończymy tę konwiwencję Eucharystią.

Pozdrawiam z Góry Błogosławieństwa

Bp ZbK

W środę, 8 kwietnia przeżywaliśmy znaki i wydarzenia związane z posłaniem do głoszenia ewangelii oraz inicjacją chrześcijańską. Miejsca, w których gromadziliśmy się, to Dalmanuta i Tabga, a więc miejsce pierwszego i drugiego rozmnożenia chleba (zob. Mk 6,34-44 i 8,1-10) oraz Kościół Prymatu a więc miejsce cudownego połowu po zmartwychwstaniu Jezusa i dialogu Jezusa z Piotrem (J 21).

Te wydarzenia mają mocne przesłanie ewangelizacyjne. Nawiązują do obietnic danych w Starym Testamencie i wskazują na ich spełnienie przez działanie Jezusa a przede wszystkim przez Jego Mękę Śmierć i Zmartwychwstanie.

Piotr, który – wg ewangelii ów. Jana – po zmartwychwstaniu Jezusa jakby „wrócił” do swego pierwotnego zajęcia, przeżyje w spotkaniu  Jezusem nowe powołanie. On ze swej strony powiedzie: „Idę łowić ryby”, a inni mu przywtórzyli: „Idziemy z tobą”. Tej nocy nic nie ułowili. Rankiem, na słowa Jezusa, zarzucili sieci i połów stał się bardzo obfity oraz bogaty w znaki. Po spożyciu ryby przygotowanej przez Jezusa, do której zostały dołączone niektóre z cudownego połowu, miał miejsce ów znamienny dialog Jezusa z Piotrem. Było to swoiste skrutynium, w którym Jezus doprowadził Piotra do uświadomienia sobie, że tylko w całkowitym oddaniu się Jezusowi może być przewodnikiem dla innych. Pytania Jezusa: „Potrze, czy miłujesz mnie . . . ?” oraz odpowiedzi Piotra, „Tak, … Panie Ty wszystko wiesz ….” stanowią strukturę tego wydarzenia oraz pozostają stałym wezwaniem i mandatem jaki dotyka także dzisiejszych pasterzy – biskupów. Tutaj więc każdy z biskupów miał możliwość wyrażenia swego oddania się w służbie Kościoła.

Wieczorem została przedstawiona biskupom struktura Drogi Neokatechumenanlnej. W szczególności znaczenie katechez zwiastowania, czyli początkowych a następnie niektóre z etapów Drogi z podkreśleniem ich znaczenia w procesie formacyjnym.

Pozdrawiam z Galilei

Bp ZbK

Mija pierwszy dzień tej konwiwencji. Podzielę się kilku spostrzeżeniami i myślami. W konwiwencji bierze udział około 400 osób w tym ponad 150 biskupów, kilku kardynałów oraz księża i świeccy katechiści wędrowni odpowiedzialni za Drogę w różnych regionach świata.

Za główną i przewodnią myśl dzisiejszego dnia można uznać tezę (stwierdzenie i fakt), że ewangelizacja nie zaczyna się od świątyni – ani jerozolimskiej ani żadnej innej – lecz od wieczernika. Rozpoczyna się od kerygmatu (Dz 2), który doprowadza do powstania Kościoła, czyli Ciała Chrystusa. Siłą i wyrazem życia wspólnoty chrześcijańskiej nie są ani ryty ani przepisy moralne, lecz doświadczenie mocy Ducha Świętego, który jednoczy i uzdalnia do miłości bliźnich w wymiarze krzyża. Centralną staje się prawda: miłujcie się wzajemnie, jak JA was umiłowałem (zob. J 13,34; 15,2.12). Jest to zdolność wejście w to, co zostało obwieszczone przez Jezusa w kazaniu na górze (Mt 5 – 7), a czego najbardziej wyrazistym znakiem jest miłość nieprzyjaciół i zdolność nie stawiana oporu złem, lecz przyjęcia go (zob. Mt 5,44 i 5,39; por. Rz 12,14-21).

Głównymi momentami dzisiejszego dnia była liturgia pokutna z możliwością indywidualnej spowiedzi. Po południu mieliśmy czas na skrutację Słowa Bożego. Punktem wyjścia (wyjściowym tekstem) był fragment z Listu do Hebrajczyków: 2,14n. Jest to jedne z fundamentalnych tekstów, które pozwalają wejść w rzeczywistość obwieszczoną w kerygmacie. Ostatnim liturgicznym aktem dnia dzisiejszego była uroczysta Eucharystia.

Pozdrawiam wszystkich Blogowiczów z Domus Galilaeae na Górze Błogosławieństw.

Bp ZbK

 

Następna strona »


css.php