W pierwszym czytaniu dzisiejszej Niedzieli słyszymy, że Paweł i Barnaba w Lystrze, Ikonium i w Antiochii oraz wszędzie, gdzie przybywali jako Apostołowie umacniali dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze. Pouczali też, że przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego.

Bramą do Królestwa Bożego jest tajemnicy Jezusa Chrystusa, a więc w szczególności Jego Śmierć i Zmartwychwstanie. Owocem tego zbawczego dzieła Boga dokonanego w Jezusie jest dar Ducha Świętego Pocieszyciela. To właśnie ten Duch potwierdza w naszych sercach, w sercach wierzących prawdę o Boga i Jego Królestwie. To właśnie wyśpiewujemy w Psalmie responsoryjnym

 

REFREN: Będę Cię sławił, Boże mój i Królu

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie (Ps 145,8-13).

 

Specyfiką Królestwa Bożego zainaugurowanego przez Jezusa Chrystusa – przez Jego Misterium Paschalne jest uzdrowienie człowieka w jego wnętrzu przez przebaczenie

 

1.    Łagodność i miłosierdzie

 

Nigdzie bardziej nie okazało się okrucieństwo człowieka jak w niesprawiedliwej śmierci zgotowanej Jezusowi przez człowieka, prze nas ludzi. On to przyjął jak posłuszny baranek czy jak owca prowadzona na rzeź. Tak zapowiadali prorocy i tak się stało. On to wziął na siebie i przeżył, by tym, którzy były przyczyną i sprawcami tego wydarzenia, przebaczyć i dać Ducha na przebaczanie. Naturalnie nie chodzi tylko o ludzi tamtych czasów. Przyczyna niesprawiedliwej śmierci Jezusa tkwi w nas wszystkich. Czytaj więcej…

Jak od wielu lat tak i w tym roku w tygodniu paschalnym odbyła się konwiwencja biskupów związanych z Drogą Neokatechumenalną lub też nią zainteresowanych. Dotyczy to zawsze refleksji nad stanem duszpasterstwa na świecie i uświadamiania sobie potrzeby właściwego ustawiania posługi duszpasterskiej. Wobec szybko zachodzących zmian w świecie, co pociąga też zmianę mentalności, konieczne jest dotykania korzeni chrześcijaństwa i czerpania z nich światła i mocy. Jest to szczególnie potrzebne wobec młodego pokolenia. Młodzi ludzie są często pozbawieni właściwego oparcia w rodzinie i w szerszej społeczności. Dlatego też łatwo ulegają wszystkiemu, co niesie świat. Dzieje się to za pośrednictwem nowoczesnej komunikacji, która raczej (w dużej mierze) nie ma na celu niesienia pomocy młodym ludziom, a nierzadko ci, którzy nią sterują, mają inne cele.

Kościół, oparty o moc Jezusa Chrystusa, niesie rzeczywistą i konkretną pomoc współczesnemu człowiekowi, by mógł się oprzeć zagrożeniom i nie dać się uwikłać w mentalność tego świata. Trzeba wracać do podstawowego przesłania Ewangelii i z niej czerpać. Potrzebne jest też właściwe podawanie orędzia ewangelijnego. To jest uwarunkowane świadomością kerygmatyczną duszpasterzy i wszystkich niosących odpowiedzialność za misję Kościoła. Aby to mogło spełniać się właściwie, potrzebna jest też świadomość wspólnotowego charakteru tego działania. Podstawowym znakiem i świadectwem jest jedność i miłość wierzących w Chrystusa – aby świat uwierzył.

W konwiwencji brało udział około 100 biskupów z całego świata. Z Polski było nas dwóch. Oprócz biskupów byli księża odpowiedzialnie za organizację duszpasterstwa w różnych diecezjach. Z Polski było około 10 księży w tym trzech z naszej Legnickiej Diecezji. Byli także katechiści wędrowni odpowiedzialni za różne regiony świata. W sumie było nas ponad 400 osób.

Można powiedzieć, że podobnie jak poprzednie spotkania także to było dużym umocnieniem dla wszystkich uczestników. Było doświadczeniem spotkania Zmartwychwstałego Pana w Galilei po to, by obwieszczać światu i każdemu człowiekowi tę wielką wyzwalającą i zbawiającą Prawdę.

Bp ZbK

Prawica Pańska (Wielkanoc C 160327)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Wigilia Paschalna. Czuwanie na cześć Pana. Czuwamy, ponieważ Pan czuwał nad wyjściem Izraela. Czuwał także nad wyjściem każdego ochrzczonego przyjmującego świadomie chrzest. Podobnie czuwa nad wyjściem każdego, kto wraca do tego wyzwalającego momentu, czyli do Chrztu i świadomie przeżywa swoje wyzwolenie gotów na realizowanie się w nim tego, co Chrzest w nim złożył jako zaczyn i nasienie.

Wtedy to Prawica Pana i Jego zwycięskie ramie okazały się wystarczająco długie i mocne, by dosięgnąć zakamarki wnętrze człowieka (zob. np. Iz 51; 52,10;53,1). Prawica Pańska i ramię Pana okazały się najbardziej skuteczne w wydarzeniu paschalnym Starego Testamentu a potem uzyskały punkt kulminacyjny w Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa.

Dlatego w tę Noc Paschalną śpiewamy:

 

Dziękujcie Panu, bo jest dobry, *
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech dom Izraela głosi: *
«Jego łaska na wieki».

Prawica Pana wzniesiona wysoko, *
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żyć będę *
i głosić dzieła Pana.

Kamień odrzucony przez budujących *
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana *
i cudem jest w naszych oczach (Ps 118,1b-2. 16-17. 22-23).

 

Dzięki wydarzeniu paschalnemu dokonały się wielkie rzeczy i stale się dokonują. Zawsze jest to jakaś przemiana ludzkiej strategii a nawet przewrót w mentalności człowieka. W doświadczeniu Paschy jej uczestnicy składają Bogu dzięki za dzieła, które wprowadzają nowy porządek w ich życiu.

 

1. Pascha

 

Pascha bowiem to przejście i to przejście gwałtowne. To interwencja Boga w schematy i struktury człowieka. Ta interwencja jest dla dobra człowieka, chociaż nie zawsze on ją tak od początku pojmuje. W doświadczeniu Paschy musi bowiem stracić swoje panowanie nad człowiekiem faraon, który trzyma go w niewoli. Jest to niewola samego siebie jako starego człowieka. Inaczej mówiąc tego człowieka, albo tej sfery życiowej w człowieku, przez którą człowiek żyje kręcąc się wokół siebie i swojego dobra. Nie uznaje historii, jaką Bóg z nim prowadzi. Czytaj więcej…

Opuszczenie (6 NdzWlkP, Palmowa C – 160320)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W Niedzielę Palmową, która otwiera Wielki Tydzień jako pierwsze Słowo Kościół nam podaje początkowy fragment trzeciej Pieśni o Słudze Jahwe. Sługa Jahwe jest przedstawiony jako uczeń, który przyjmuje Słowo Boga, i w ten sposób niesie pomocy wszystkim doświadczony przez cierpienie, przez trud życia, przez niesprawiedliwość itp.

Jest to zapowiedź przyjścia i obecności między ludźmi tego największego Ucznia i Nauczyciela, jakim miało się stać Słowo Wcielone Jezus Chrystus. On jest stale słuchającym Ojca i jednocześnie stale pouczającym Słowem Ojca. Tym Słowem, które stało się ciałem. Ten Jezus nie pouczał ludzi tylko słowami, lecz stał się tym, który przeżył na sobie całą wolę Ojca zmierzającą do stworzenia dla grzeszników drogi powrotu do Ojca i przywrócenia godności dziecka Bożego – człowieka na obraz i podobieństwo Boga.

Po tym czytaniu śpiewamy Psalm 22, którego pierwsze słowa stanowią refren.

 

REFREN: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
„Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje”.

Sfora psów mnie opada,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka:
pomocy moja śpiesz mi na ratunek.

Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
„Chwalcie Pana, wy, którzy się Go boicie,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela” (Ps 22,8-9.17-20.23-24).

 

Śpiewamy fragmenty tego Psalmu, który Jezus wypowiadał i uczynił swoim na krzyżu. Jest to zaskakujące i poniekąd bulwersujące, że Syn Boży postawiony w sytuację człowieka grzesznika, któremu zasądzono karę śmierci, woła do Boga swego Ojca słowami jakby skargi czy wyrzutu z powodu opuszczenia.

 

1.    Komu należy się opuszczenie

 

Człowiek w grzechu przez wybór własnego poznania dobra i zła i postawienie się w ten sposób jakby w niezależności od Boga, zaprzeczył w sobie samym swoją egzystencjalną (życiową) wspólnotę z Bogiem. To człowiek, chcący być niezależnym, opuścił Boga.

Wygnanie z raju, było dopełnieniem i uzewnętrznieniem tego, co stało się we wnętrzu człowieka i co w jakiejś mierze stale istnieje w człowieku. Czytaj więcej…

 

W pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu jako pierwsze słowo w liturgii słyszymy wyznanie wiary Izraelity, który przychodzi do kapłana z owocami ziemi w celu złożenia ofiary. To wyznanie wiary to opowiadanie o faktach stanowiących doświadczenie życiowe wierzącego. Punktem wyjściowym tego wyznania jest przedstawienie sytuacji tułacza i niewolnika. Zasadniczym wydarzeniem jest wyzwolenie z Egiptu. Jest to wyzwolenie z niewoli, czyli takiej redukcji życia, w której człowiek jest wykorzystywany przez innych i musi innym służyć.

Wyzwolenie to nie tylko uwolnienie, ale pozwolenie na nowy styl życia. To życie w ziemi obiecanej, gdzie człowiek w wolności może żyć i rozwijać siebie zgodnie z zamysłem Boga jako jedynego Pana.

W dzisiejszej liturgii śpiewamy jako odpowiedź na to wyznanie wiary Psalm fragmenty Psalmu 91:

 

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i mieszka w cieniu Wszechmocnego,
mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą
Boże mój, któremu ufam”.

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach
abyś nie uraził stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka podepczesz.

„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu, wyzwolę go i sławą obdarzę” (Ps 91,1-2.10-15).

 

Zatrzymamy się na chwilę nad niektórymi wyrażeniami tego Psalmu, by lepiej uchwycić jego przesłanie i czynić go swoim. Składać wyznanie naszej wiary i dawać świadectwo o historii zbawienia, jaką Bóg prowadzi z nami i którą my stopniowo odkrywamy.

 

1.    Opieka

 

Warto najpierw zwrócić uwagę na pierwsze określenie, z jakim spotykamy się w tym Psalmie. Chodzi o rzeczownik „opieka” (hbr. seter). Ten rzeczownik, podobnie jak czasownik o tym rdzeniu, występuje wielokrotnie w tekście Starego Testamentu. Ma on wiele odcieni i zastosowań. Jego zasadniczym znaczeniem jest ukrycie siebie czy kogoś lub czegoś w obliczu zagrożenia w celu wyświadczenia ochrony. Czytaj więcej…

Wobec aniołów . . . (5 Ndz C 160207)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W piątą Niedzielę roku C jako pierwsze czytanie słyszymy fragment sceny powołania proroka Izajasza. Jest to ukazanie tego momentu, jak Bóg przez posługę jednego z serafinów uzdalnia Izajasza do tego, aby stał sią ustami Boga. Chodziło o oczyszczenie ze wszystkiego, co mogłoby być tylko ludzkie, a więc nieczyste przed Bogiem.

Skoro prorok ma zwiastować Słowo Boże i być niejako ustami Boga, musi sam przeżyć to oczyszczenie. Musi jednak zaakceptować także to, że zawsze, ilekroć będzie głosił to Słowo, będzie konfrontowany ze światem, z logiką i z mentalnością ludzką. Będą to momenty, w których będzie odczuwał potęgę działania Boga i będzie czuł w sobie coś z błogości i ze słodyczy. Będą to także momenty goryczy, walki, narażania życia.

Dlatego jedną z najbardziej uzasadnionych reakcji było to, co wyraża Psalm 138 śpiewany w dzisiejszą niedzielę.

REFREN: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie kiedy, Cię wzywałem,
pomnożyłeś pomoc mojej duszy.

Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich,
i będą opiewać drogi Pana:
„Zaprawdę, chwała Pana jest wielka”.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystko dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki;
nie porzucaj dzieła rąk Twoich (Ps 138,1-5.7-8).

 

Konfrontacja proroka ze światem się dokonuje. On jest coraz to bardziej oddany Panu – nawet jeśli przeżywa swoją niewystarczalność, swoją ułomność. Idzie, by być świadkiem nie siebie samego i nie swoich dokonań, lecz tego, co Pan Bóg dokonuje w nim i przez niego.

 

1. Doświadczenie proroka

 

Prorok będzie coraz to bardziej zdawał sobie sprawę, że te wszystkie wydarzenia i te jego doświadczenia oraz odczucia nie są tylko jego wewnętrzną sprawą. Odkrywają się one za przyczyną Boga, które „doświadczalnymi” przedstawicielami są „aniołowie”. W tekście oryginalnym, czyli w hebrajskim, jest mowa o „elohim”.

Przyzwyczailiśmy się przekładać to przez polskie „aniołowie”. Tak może być. Tak też jest w greckim przekładzie. Czytaj więcej…

 

W czwartą Niedzielę roku C mamy skłaniające do wzruszenia pierwsze czytanie zaczerpnięte z Księgi Proroka Jeremiasza. To jest fragment świadectwa jego powołania na proroka i nakreślenia charakteru jego misji. Nie zostaje powołany do łatwej misji. Wręcz przeciwnie. On będzie musiał przeżyć wiele niesprawiedliwości i poniżenia z powodu tego zadania, przed jakim Bóg go stawia.

Dlatego te mocne sformułowania: „Nie lękaj się ich … Oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi   będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć ….

Prorok był rzeczywiście bardzo doświadczany i traktowany niesprawiedliwie, Sam przeżywał rozterki i wątpliwości, nawet rozczarowanie i swoisty bunt czy wyrzuty skierowane do Boga (zob. Jr 20,7 i cały ten rozdział). Sam jest świadom, że Bóg jest sprawiedliwy, ale nie może pojąć, dlaczego Bóg postępuje inaczej, niż jego wyobrażenie o sprawiedliwości. Tak oto mówi: „Sprawiedliwość jest przy Tobie, Panie, jeśli zacznę prowadzić spór z Tobą. Chciałbym jednak mówić z Tobą o słuszności: Dlaczego życie przewrotnych upływa pomyślnie? Dlaczego wszyscy przewrotni zażywają pokoju?” (Jr 12,1). Mamy wiele śladów takiego wewnętrznego sporu proroka z Bogiem co do pojmowania sprawiedliwości.

Na to czytanie odpowiadamy słowami Psalmu 71:

 

W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie ucho i ześlij ocalenie.

Bądź dla mnie skałą schronienia,
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
Od łona matki moim opiekunem.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda (Ps 71,1-6.15.17).

 

Prorok powołany, by świadczyć o działaniu Boga, które przebiega inaczej niż ludzkie plany, sam przeżywa momenty kryzysu i zwątpienia. Pomocą dla nie go jest uciekanie się do Pana, który go powołał i wyznaczył mu misję.

 

1.    Pan moją ucieczką

 

Ucieczka do Pana w przypadku proroka jest specyficzna. Nie ma, przynajmniej na pierwszym planie, nie ma charakteru ratowania siebie. Nie może być zacieśniona do tego, że prorok przez ucieczkę do posyłającego go Pana, chciałby uratować swoje życie. Naturalnie tego pośrednio nie można wykluczać, ale to nie może być główną racją. Jeśli natomiast tak będzie, to oznacza, że prorok stracił swoją tożsamość czy swoją jakość proroka. Czytaj więcej…

Pierwsze czytanie w liturgii trzeciej Niedzieli zwykłej roku C jest wzięte z Księgi Proroka Nehemiasza. Jest to świadectwo odnowy życia, jakie następowało po latach wygnania babilońskiego. Ta odnowa jest przeniknięta z jednej strony świadomością, że wygnanie babilońskie było skutkiem odchodzenia Izraelitów od Prawa Bożego (Tory), a z drugiej odkrywaniem nowej „propozycji” Boga, aby przylgnąć do Prawa Bożego i nim żyć.

Świadomość niewierności pozwalała patrzeć na wygnanie jako na leczniczą karę, zmierzającą do tego, aby naród, a w szczególności jego przywódcy, weszli w postawę nawrócenia i powrotu do słuchania Prawa Bożego i zachowania go w całym życiu osobistym i społecznym. Przedstawiona w czytanym dzisiaj fragmencie Księgi Nehemiasza znajdujemy istotne momenty wskazujące na to, jak ma się dokonywać odnowa. Centralną sprawą jest proklamacja Prawa Bożego i wsłuchanie się w to Prawo wszystkich uczestników zgromadzenia, albo inaczej wszystkich członków społeczności.

 

REFREN: Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
Jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą słowa ust moich i myśli mego serca,
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu (Ps 19,8-10.15).

 

Refren, zaczerpnięty z Ewangelii wg św. Jana, wskazuje na życiodajną moc i rolę Bożego Słowa. Jest to Prawo Pańskie i jest to Ewangelia. Samo Prawo Pańskie, choć w sobie doskonałe, stawia człowieka wobec konkretnych wymagań, które dla niego (jako tego, który zakosztował grzechu i niesie w sobie zwichniętą koncepcję życia) jawią się jako nie zawsze możliwe do spełnienia. Dlatego przychodzi Ewangelia, czyli spełnienie Prawa przez Jezusa Chrystusa w Jego śmierci i zmartwychwstaniu oraz darze Ducha Świętego. Spróbujmy wniknąć głębiej w tę wielką prawdę, w to misterium.

 

1.    Prawo Pańskie – Tora integrująca

 

Psalm 19 jest pochwałą „przychodzenia” Boga do człowieka przez Jego słowo, przez komunikowanie mu swojej woli. To wszystko po to, aby „objąć” człowieka, by człowiek mógł się spełniać zgodnie z zamysłem Boga. Inaczej mówiąc wzrastać do pełni.

Człowiek jednak jako ktoś kto w grzechu zakwestionował Boże Prawo, ma z tym trudności, by je przyjmować z całkowitym poddaniem się Bogu i by uznawać że Bóg dla człowieka czyni to, co dla niego jest najlepsze. Czytaj więcej…

W niedzielę po Uroczystości Objawienia Pańskiego obchodzimy Niedzielę Chrztu Pańskiego. W pierwszym czytaniu jest nam podany fragment proroctwa Izajasza o Słudze Jahwe. Jest to wybrany Sługa, którego Bóg podtrzymuje i któremu wyznacza misję. Posyła Go do ludzi, by objawił i urzeczywistnił między ludźmi panowanie Boga.

W odpowiedzi na to słowo śpiewamy Psalm 29. Śpiewamy tylko jego fragmenty. Cały Psalm jest manifestacją chwały i działania Boga prze Głos Boga.

Oddajcie Panu, synowie Boży,
oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.
Oddajcie chwałę Jego imieniu,
na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana.

Ponad wodami głos Pański,
Pan ponad wód bezmiarem!
Głos Pana potężny,
głos Pana pełen dostojeństwa.

Zagrzmiał Bóg majestatu:
a w świątyni jego wszyscy wołają: „Chwała”.
Pan zasiadł nad potopem,
Pan jako Król zasiada na wieki (Ps 29,1-4.3.9-10).

 

W powtarzającym się wielokrotnie jakby refrenie: Głos Pana nad wodami zostaje wyrażone nawiązanie zarówno do początku stworzenia jak i też jest przywołane wydarzenie nowego stworzenia, które przez swoją działalność rozpoczął Wcielony Syn Boży. Objawienie tego stwórczego działania Boga w nowym, czyli zbawczym porządku ma swój początek właśnie w Chrzcie Jezusa nad Jordanem i w towarzyszącej temu wydarzeniu Teofanii.

 

1.    Wody

 

Jezus udał się nad Jordan, by przyjąć chrzest z ręki Jana Chrzciciela. Poszedł na miejsce, gdzie Jordan wpływa do Morza Martwego. Miejsce największej depresji na kuli ziemskiej. Jest to symboliczny – ale także realny – wyraz uniżenia Syna Bożego.

Jest to także wskazanie dla nas ludzi, jaka jest właściwa dla nas pozycja wyjściowa, by wchodzić w historię zbawienia. Czytaj więcej…

W pierwszym czytaniu liturgii drugiej Niedzieli po Bożym narodzeniu jest wysławiana Jerozolima (Syjon) jako miejsce zamieszkania Mądrości Boga między ludźmi. To właśnie tutaj Mądrość Boża zapuściła korzenie, aby promieniować swoim blaskiem wobec wszystkich ludzi. Aby ich oświecać i prowadzić.

To, co było rozpoczęte w historii Starego Testamentu uzyskało swoją pełnię w Jezusie Chrystusie. To właśnie wtedy Słowo Wcielone zamieszkało między ludźmi. Naturalnie Jezus nie „zamieszkał” fizycznie w Jerozolimie, ale wszystko to, co było istotne w Jego życiu i Jego misji dokonało się w łączności z Jerozolimą. Fragment Psalmu, który śpiewamy po pierwszym czytaniu inspiruje nas, byśmy przyjrzeli się bliżej tej tajemnicy .

 

Chwal, Jerozolimo, Pana,
wysławiaj twego Boga, Syjonie.
Umacnia bowiem zawory bram twoich
i błogosławi synom twoim w tobie.

Zapewnia pokój twoim granicom
i wyborną pszenicą hojnie ciebie darzy.
Śle swe polecenia na krańce ziemi
i szybko mknie Jego słowo.

Oznajmił swoje słowo Jakubowi,
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów.
Nie oznajmił im swoich wyroków (Ps 147,12-15.19-20).

 

Dla nas wierzących w Jezusa Chrystusa i kontemplujących jego misję Jerozolima to nie tylko geograficznie określona miejscowość w górach Judei, ale to specyficzne miejsce święte, na które patrzymy przez pryzmat wydarzeń Jezusa Chrystusa. Jednocześnie pamiętamy o tym, że św. Jan w Apokalipsie kreśli obraz Jerozolimy jako eschatologicznego (ostatecznego=) dopełnienia się całej historii zbawienia.

 

1. Miasto Jerozolima

 

Dla badaczy przeszłości: archeologów, historyków Jerozolima stanowi bardzo pociągający przedmiot zainteresowań. Jest to miasto, które przeszło bardzo wiele zmiennych kolei losu. Było pod różnymi panowaniami a dziś jest też przedmiotem sporu i walki. Jest to miasto pokoju, w którym pokój – tak jak go zazwyczaj rozumiemy – jest stałym wyzwaniem i zadaniem i jest stale zagrożony. Jest to pewien paradoks. Tym bardzie, że odwołują się do tego miasta trzy wielkie religie: judaizm, chrześcijaństwo i islam.

Wyznawcy tych trzech religii uznają i oddają cześć Jednemu Bogu. A jednak trudno mówić o jedności, o układaniu życia we wzajemnym zrozumieniu. Czytaj więcej…

Następna strona »


css.php