Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Religijność czy życie według Woli Boga? (15 Ndz C - 2010)

Niedziela, lipiec 11th, 2010

W 15 Niedzielę zwykłą roku C czytamy dalszy ciąg Ewangelii wg św. Łukasza (10,25–37). W tym fragmencie zostaje dotknięty jeden z istotnych aspektów życia, w którym człowiek pyta się o to, co jest ważne w życiu, aby mieć prawdziwe, tzn. wieczne życie, czyli tym samym tak przeżywać swoje życie, aby ono było zgodne z wolą Bożą. Inaczej jest to pytanie o sposób przeżywania chrześcijaństwa.

Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?
Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego
(Łk 10,25.27).

Pytanie to postawił co prawda uczony w Piśmie Starego Testamentu. Postawił je wystawiając Jezusa na próbę. Jezus jednak odpowiedział mu bez żadnego podstępu i odpowiedział mu słowami Starego Testamentu. Odpowiedź jednak obejmuje zarówno wymiar życia przed Chrystusem jak i w Chrystusie. To, co stało się w Chrystusie, a więc Jego Misterium Paschalne, otwiera drogę realizacji prawdziwej miłości. W tym też zawiera się sens życa człowieka.  

1. Będziesz miłował – boski wymiar miłości

Miłość, o jakiej mowa w tym fragmencie księgi Powtórzonego Prawa i na tylu innych miejscach Starego Testamentu, to nie kwestia uczucia. Ani tego uczucia, jakie powstaje między osobami, które zbliżają się ku sobie i odkrywają to, co ich łączy. Ani też tego uczucia, które rodzi się z litości wobec kogoś, kto jest w potrzebie. (więcej…)

Po POGRZEBIE - 18 kwietnia 2010

Poniedziałek, kwiecień 19th, 2010

 

Wczoraj w Krakowie odbyły się uroczystości pogrzebowy Pary Prezydenckiej Państwa Lecha i Marii Kaczyńskich. Poprzedzone zostały one tyloma ceremoniami i wyrazami hołdu i czci oraz modlitwami w całej Polsce i w różnych zakątkach świata, szczególnie tam, gdzie są obecni Polacy. We wczorajszych uroczystościach żałobnych uczestniczyli przedstawiciele wielu Państw a przede wszystkim rzesza ludzi - nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale z całej Polski i zza granicy.

W następnych dniach odbędą się uroczystości pogrzebowe kolejnych Ofiar. Dziś Biskupa Tadeusza Płoskiego, Ordynariusza Polowego i jego sekretarza, Ks. Płk. Jana Osińskiego oraz Ostatniego Prezydenta Rzeczpospolitej na Uchodźctwie, P. Ryszarda Kaczorowskiego. Tak będzie trwało jeszcze przez pewien czas, aż zostaną pochowani wszyscy, którzy zginęli pod Smoleńskiem w katastrofie 10 kwietnia. Pamięć z powodu odejścia tych Ludzi będzie jednak trwała zarówno pośród Najbliższych jak i w całym Narodzie.

 

1. W służbie prawdzie o Katyniu

Bolesne wydarzenia tych ostatnich dni przywołują także to, co stało się przed 70 laty. Ukazuje się ścisły związek między tymi wydarzeniami. Dostrzegamy, jak prawda o zbrodni w Katyniu, która miała być niejako programowo ukryta, uzyskała nowy medialny nośnik i woła na cały świat. Jest to nośnik bolesny ale niezaprzeczalnie jasny. Jest on związany z nową Ofiarą tych, którzy wszystkimi swoimi siłami służyli tej prawdzie za życia, a teraz po śmierci stali się jeszcze bardziej wymownymi jej głosicielami. (więcej…)

Ofiary Katynia - 1940 i 2010

Sobota, kwiecień 10th, 2010

Podaję także na tej strone mój list do Duszpasterzy i Diecezjan w związku z tragedią katyńską.

Siedlce, 10 kwietnia 2010 r.

Czcigodni Duszpasterze!
Drodzy Diecezjanie!

Przeżywamy bolesne doświadczenie straty tylu Osób, Przedstawicieli naszych Władz z Prezydentem RP p. Lechem Kaczyńskim i jego małżonką Marią na czele, którzy dziś zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Wymowę tego wydarzenia uwydatnia stojąca za nim z wola uszanowania przez Przedstawicieli naszego Narodu tych wszystkich Synów naszej Ojczyzny, którzy przed 70 laty stali się ofiarami podstępu i krzywdy katyńskiej ze strony reżimu sowieckiego, zmierzającego do osłabienia naszego Narodu.

Trudno jest nam pojmować plany Boże, jakie przenikają i doświadczają nasz Naród. Możemy tylko, na miarę naszej wiary, żywić nadzieję, że te wszystkie wydarzenia mogą mieć dla nas sens i łączyć nas bardziej z Jezusem Chrystusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym i tym samym prowadzić do pomnażania w nas dobra, które przekracza wymiar tylko ziemskiego życia.

Te chwile skłaniają nas do refleksji nad naszym życiem i do modlitwy. Są okazją wyrażenia bezinteresownej solidarności ponad wszelkimi podziałami. Są wezwaniem, by uczyć się pojmować swoje życie jako dane nam dla spełniania się w służbie drugiemu człowiekowi w imię wartości i prawd, które są niezmienne i które odnoszą nas do naszego Stwórcy i Odkupiciela.

Czcigodni Duszpasterze!

Abyśmy mogli przeżywać jak najlepiej te pełne znaczenia chwile w naszych wspólnotach, proszę Was, byście w tych dniach żałoby narodowej - stosownie do Waszego duszpasterskiego rozeznania - zarządzali i organizowali nabożeństwa i wspólne modlitwy w intencji Ofiar katastrofy oraz ich Rodzin i Bliskich, którzy doświadczyli ich odejścia. (więcej…)

Mój temat w KRP: Katecheza “Wyjście - Przymierze pod Synajem”; cd. 3 (100323)

Wtorek, marzec 23rd, 2010

Kontytnuujemy tematykę katechez drugiego roku, a więc  to co dotyczy rakcji Pana Boga na ludzki grzech i realizację Przymierza. Gdy mówimy o Przymierzu czy o przymierzach musimy zdawać sobie sprawę, że w historii zbawienia (w Biblii) mamy do czynienia z dwoma typami przymierzy. Przymierze o zobowiązaniach (czy zobowiązaniu) jednostronnych i przymierze o  zobowiązaniach dwustronnych, czyli przymierze jakby “równorzędnych” podmiotów. Przymierze o zobowiązaniu jednostronnym występuje wtedy, gdy Bóg daje człowiekowi obietnicę, i On zamierza ją realizować wobec człowieka - jak to mamy przykład w historii Abrahama. Jest to przymierze zaliczane do typu wasalskiego. Z przymierzem o zobowiązaniach dwustronnych, czyli z przymierzem typu partnerskiego, mamy do czynienia gdy obydwie strony  stają jakby na tej samej płaszczyźnie i podejmują podobne zobowiązania. Takim przymierze wydaje się być Przmiyrze zawarte pod Synajem. To tam i wtedy lud zobowiązuje się: wszystko, co powiedział Bóg, my spełnimy i będziemy posłuszni. Zaraz po zawarciu tego przymierza zaczęły się problemy, jak to pokazuje historia ze Złotym Cielcem.

O tym więcej w adudycji.

Mam nadzieję, że włączy się też grono słuchaczy, do czego serdecznie zachęcam.

Naturalnie jak zazwyczaj będzie możliwe połączenie telefoniczne i elektroniczne.

Pan Redaktor poda na początku audycji wszystkie dane  adresowe.

Zapraszam

Bp ZbK

Dźwiękowy zapis audycji: http://archiwum.radiopodlasie.pl/?p=3762

Prorok wśród swoich (4 Ndz zw C 2010)

Piątek, styczeń 29th, 2010

 W tę 4 Niedzielę roku C czytamy dalszą część opowiadanie o pobycie Jezusa w Nazarecie i Jego wystąpieniu w miejscowej synagodze. Pierwsza część tego spotkanie ze współziomkami przebiegała – jak referuje Łukasz – w pewnym entuzjazmie. Oczy wszystkich były wpatrzone w Jezusa, a On mówił o spełnianiu się dla Jego słuchaczy prorockich obietnic. Coś musiało się jednak stać, że Jezus przytacza przysłowie, które wskazuje na brak wzajemnego zrozumienia między Nim a Jego współziomkami. Jezus wkłada w ich usta słowa nieprzychylne dla Niego –  tak  jakoby mówili do Niego:

 

Lekarzu, ulecz samego siebie;
dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum
(Łk 4,23).

 

Dlaczego zaczęli mówić do Jezusa czy o Jezusie: Czyż nie jest to syn Józefa? A więc czyż nie jest to jeden z nas, taki jak my. Mogła to być dalsza forma podziwu. Jednak Jezus odebrał to inaczej. Jako wyraz zwątpienia w Niego. Tak nas o tym informuje Ewangelista. Stąd rozpoczyna się swoista konfrontacja, w której Jezus przejmuje inicjatywę.

1 Czy tylko zwątpienie, czy coś więcej ?

Najpierw oni przecież słuchali Jezusa , przyświadczając i będąc zdumionymi z powodu słów pełnych łaski, jakie wychodziły z ust Jego. Taki jest bowiem możliwy, a nawet bardziej uzasadniony, przekład tego wersetu. Nie chodzi bowiem o piękno słów i wdzięk, jaki one wzbudzały, lecz o fakt, że słowa te, które Jezus głosi, obwieszczają łaskę. (więcej…)

Longinowi - i nie tylko - w odpowiedzi (100107)

Czwartek, styczeń 7th, 2010

Podejmuję tutaj rodzaj odpowiedzi i refleksji wobec dwóch komentarzy Pana Longina, umieszczonych pod moim wpisem „Z Jego pełności . . .” (2 Ndz po Narodz Pańskim 2010). Chodzi o komentarze #17 i #24. Ponieważ uważam, że dotknięte sprawy mogą interesować więcej osób, umieszczam tę moją wypowiedź jako oddzielny wpis i zachęcam do wymiany myśli na poruszone tematy. Czynię to tym bardziej chętnie z powodu tego, że zostają dotknięte ważne sprawy koncepcji pastoralnej. Oczywiście zostają tutaj dotknięte tylko niektóre aspekty.

Z konieczności musiałem też się odnieść do wywołanych  wątków osobistych. Mam nadzieję, że moja wypowiedź jest wystarczająco jasna – formułuję ją w punktach. Naturalnie nie wszystkie są jednakowej wagi. Idą one raczej według porządku komentarza Pana Longina. Mam nadzieję, że nie będzie to też odebranie jako kolejny próba bicia piany.

Ja traktuję to miejsce wymiany myśli poważnie i mam nadzieję, że przyczynia się ono do wzrostu naszej świadomości chrześcijańskiej i kościelnej. Zapewne też daje okazję do przeżywania pewnej jedności – chociaż dzięki tylko wirtualnym więziom. Szczerość wypowiedzi jednak i modlitwa to coś więcej niż tylko wirtualność. Dziękuję wszystkim, którzy zabierają głos. Dziękuję Panu Longinowi za sformułowane obiekcje i zagadnienia.

Oto przedstawiam kolejno:

1.

Nie jest moim zamiarem, aby ten blog (czy jak inaczej nazwiemy to, co stanowi niniejsze miejsce wymiany myśli), był kółkiem wzajemnej adoracji czy kółkiem adorującym biskupa. Wielu to chyba rozumie. (więcej…)

Spotkanie opłatkowe AA w Białej Podlaskiej (2 stycznia 2010)

Niedziela, styczeń 3rd, 2010

Myślę, że  także to dzisiejsze nasze spotkanie w Białej Podlaskiej jest godne uwagi i godne podzielenia się tym, czego Pan Bóg dokonuje w naszym życiu.

To świadectwo może pomóc tylu naszym siostrom i braciom, którzy borykają się ze sobą, tzn. ze swoim problemem  i nie znają drogi wyjścia.

Zachęcam do tej posługi. Pan obdarował nas, bądźmy szczodrzy wobec naszych braci i sióstr! Możemy pomagać pozostając nadal anonimowymi, a jednocześnie tworząc nową wspólnotę, która wspiera i pomaga potrzebującym. 

Bp ZbK

Domowy Kościół - spotkanie we Włodawie (2 stycznia 2010)

Niedziela, styczeń 3rd, 2010

Zachęcam uczestników spotkania i wszystkich członków Domowego Kościoła, szczególnie z naszej Diecezji, by na tej stronie dawali świadectwo swego doświadczenia namaszczenia, o który mówiliśmy czy też wogóle swego doświadczenia chrześcijańskiego życia. 

Tak  bardzo potrzebne jest świadectwo życia chrześcijańskiego a zwłaszcza chrześcijańskiej rodziny - Kościoła Domowego.

Proszę więc o to świadectwo!

Bp ZbK

Niech cię Pan błogosławi - Rok 2010

Czwartek, grudzień 31st, 2009

Tak rozpoczyna się błogosławieństwo aaronowe. Bóg, za pośrednictwem Mojżesza, polecił, by Aaron i jego synowie, czyli ostatecznie w przyszłości wszyscy kapłani obrządku aaronowego tak błogosławili ludowi wybranemu:

 

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,

niech cię obdarzy swą łaską.

Niech zwróci ku tobie oblicze swoje

i niech cię obdarzy pokojem (Lb 6,24-26).

 

Trzeba zauważyć i podkreślić, że to błogosławieństwo jest podane przez samego Pana Boga, a więc jest to ostatecznie Jego błogosławieństwo. Wprost wyraża to końcowe stwierdzenie, które jest jednocześnie obietnicą: Tak będą wzywać imienia mojego nad Izraelitami, a Ja im będę błogosławił. Jest to niejako zobowiązanie się samego Boga, że gdy to błogosławieństwo będzie wypowiadane, to Pan Bóg będzie je realizował: Ja im będę błogosławił.

 

1. Bóg błogosławi – czyni dobrym

Wypowiadanie tego błogosławieństwa nie jest więc tyle proszeniem Pana Boga, ani nakładaniem na człowieka pewnego schematu, jaki powinien przyjąć i swoim wysiłkiem go realizować, lecz przede wszystkim czy nawet jedynie odwołaniem się do Słowa Pana Boga i do Jego obietnicy. Jest to wejście w krąg działania dobroci Boga. Jest to uczenie się przyjmowania działania Boga jako dobrego. (więcej…)

Święta i Świętowanie

Czwartek, grudzień 24th, 2009

Podczas ostatniej wieczornej audycji w naszym Katolickim Radio Podlasie (wtorek, 22 grudnia 2009)  zostałem zapytany przez jedną z uczestniczek, co widzę jako potrzebne, by dobrze przeżywać Święta Bożego Narodzenia. Odpowiedziałem wówczas krótko dając trzy wskazania:

1. pokora;

2. prawda;

3. gotowość służenia

 

Przedstawiam to tutaj ponownie uczestnikom naszego blogu.

Te moje wskazana dotyczą nie tylko Świąt Bożego Narodzenia, ale wszystkich świąt i wszelkiego świętowania, a właściwe to nawet wszystkich okoliczności, w których przeżywamy głębsze relacje z naszymi bliskimi.

Oczywiście nie są to wskazania w sensie absolutnym i  wyczerpującym wszystkie aspekty świętowania i przygotowania się do świętowania. Niemniej wydaje mi się, że są one bardzo uniwersalne. Wskazuję właśnie na te trzy aspekty tego przygotowania, jako poniekąd warunkujące wszystko. Jest to nie tyle sprawa przygotowania okoliczności i warunków świętowania, lecz raczej przyjęcia postawy, z jaką wchodzimy zarówno w przygotowanie świąt jak i w samo świętowanie.

1. Pokora

Pierwsze to wszystko, co da się zebrać pod właściwe rozumianym pojęciem pokory. Oznacza to, że wchodzę w świętowanie nie z pozycji kogoś, kto Mo swoje określone oczekiwania, wie co w święta musi się dla niego zdarzyć, jak inni powinni go potraktować. Takie czasem wprost roszczeniowe i pełne oczekiwań na własną miarę wejście w świętowanie, prowadzi bardzo często do niezadowolenia z tego, co święta, a także relacji z drugimi, dają i czym obdarowują. (więcej…)