Dziś przed południem odbyło się w Starostwie spotkanie z przedstawicielami miejscowych władz oraz instytucji wychowawczych i oświatowych. Wygłosiłem prelekcję na temat: „Kim jesteś, człowieku?”. Przedmiotem tej prelekcji było biblijne spojrzenie na człowieka i okazja do tego, by przyglądać się niektórym aspektom naszego życia indywidualnego i społecznego. Ta problematyka jest zawsze aktualna i w każdym pokoleniu potrzebuje pewnego przypomnienia i klucza umożliwiającego odniesienie tych treści do życia.

Wywiązała sią interesująca dyskusja. Wydaje się, że będziemy kontynuować tego rodzaju spotkania.

Pozdrawiam uczestników i zapraszam do dalszej wymiany zdań i opinii

Bp ZbK

 

Tor Vergata (180505)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W sobotę, 5 maja odbyła się uroczystość jubileuszowa – 50 lat od obecności i działalności Drogi Neokatechumenalnej w Rzymie. Rok 1968 był znamienny dla Rzymu. Wtedy tutaj w Rzymie jak i zresztą w wielu miastach i krajach Europy Zachodniej miał miejsce ów ruch kulturowy znany jako „sessantotto”. Były to głównie środowiska studenckie i akademickie – ale nie tylko. Dokonało się wtedy w mentalności ówczesnego społeczeństwa wiele zmian.

To właśnie w tym czasie przybyli z Madrytu do Rzymu Kiko i związane z nim osoby. Przy parafii Męczenników Kanadyjskich rozpoczęły się pierwsze katechezy i powstały pierwsze wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. To wtedy też w ramach reformy posoborowej opracowywano Ordo Initiationis Christianae Adultorum – czy teologię i obrzędy katechumenatu (inicjacji chrześcijańskiej) dorosłych. Było to przedziwne zrządzenie Opatrzności Bożej.

Teraz po 50 latach możemy patrzeć na owoce tego „początku”. Na świecie jest około 60 tysięcy wspólnot Drogi, około 120 Seminariów Redemptoris Mater. Wielu ludziom zagubionym w tym dzisiejszym świecie została obwieszczona Ewangelia i zostali doprowadzeni do korzystania z Sakramentów tworząc wspólnoty wiary i formacji chrześcijańskiej.

Uroczystemu spotkaniu jubileuszowemu przewodniczył Papież Franciszek. Wygłosił swoje słowo pokrzepienia i posłania. Przemówienie Papieża jest zapewne dostępne na różnych stronach.

Zostało posłanych na różne formy pracy misyjnej wiele wspólnot, które idą na peryferie miast, w szczególności Rzymu oraz rodziny które udają się w różne strony świata, by nieść Ewangelię Jezusa Chrystusa.

Na spotkaniu w Tor Vergata– wg dostępnych mi szacunków – wzięło udział blisko 200 tysięcy uczestników – wspólnot Drogi z całego świata. Z Polski było około 8 tysięcy uczestników.

Wszystkich pozdrawiam jeszcze z Rzymu

Bp ZbK

Katechumenat dla dzieci i rodziców (180226)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W Cieplicach w Parafii pw. św. Jana Chrzciciela u Ojców Pijarów prowadzimy katechumenat dla dzieci w wieku szkolnym i ich rodziców. Zasadniczo prowadzi to O. Grzegorz. Ja z osobami, które pomagają, dojeżdżam głównie na liturgie.

Przed tygodniem, 19 lutego zostało przyjętych do katechumenatu dwanaścioro dzieci. Przeżywaliśmy to razem z rodzicami i opiekunami oraz niektórymi chrzestnymi. Ta liturgia koncentrowała się na wyjaśnianiu i przyjęciu przez dzieci znaku krzyża oraz przyjęcia Ewangelii.

Dziś, 26 lutego odbyła się liturgia prowadząca do przeżycia nawrócenia, czyli uznania własnych win oraz wyrażenia prośby o przebaczenie. Nadto modlitwy nad dziećmi z prośbą o moc unikania złego postępowania.

Liturgia była poprzedzona pewną krótką inscenizacją polegającą na szukaniu zagubionej owieczki. Podczas celebracji była proklamowana Ewangelia z Łk 15,1-10 o poszukiwaniu zagubionej owcy i drachmy. Dzieci zostały w tę Ewangelię wprowadzeni już poprzednim razem.

Mam nadzieję, że dzieci trochę zrozumiały przeżyły oraz zostały umocnione, by stawiać czoła pokusom do złego. Jestem też przekonany, że także wszyscy obecni, w szczególności rodzice też z tj clebracji skorzystali i że będą wspomagali swoje dzieci.

Pozdrawiam i zachęcam do tego, aby – jeśli ktoś zechce – napisał też coś ze swego doświadczenia, jaki stało się jego udziałem podczas tych spotkań i tych celebracji.

Bp ZbK

Burza po wypowiedzi PMM (180218)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Trwa gorączkowa dyskusja i wymiana emocjonalnych opinii w związku z wypowiedzią naszego Premiera Mateusza Morawieckiego, jakiej udzielił na postawione mu pytanie przez jednego z dziennikarzy NYT. Odpowiedź Premiera wywołała z różnych stron bardzo negatywne reakcje. Trzeba jednak przyznać – jak to też uznaje wielu – że ta wypowiedź zdaje się obiektywnie stwierdzać fakt negatywnych postaw i działań w czasach II Wojny Światowej wobec Żydów ze strony przedstawicieli różnych narodów – w tym Polaków i Żydów. Wypowiedź Pana Premiera dotknęła bardzo czułego aspektu – zbyt jednostronnego spoglądania na bolesne i tragiczne wydarzenia z czasów okupacji niemieckiej, jaki dominuje po stronie izraelskiej.

Jaka refleksja? Trzeba zdecydowanego docierania do prawdy przy jednoczesnej otwartości na rozmowy i dialog. Z wielu powodów nie przyjdzie to łatwo. Nie wolno nam jednak tracić nadziei. Trzeba pokornego podchodzenia do wszystkich bolesnych wydarzeń spowodowanych przez ludzi. Trzeba podejścia bez jakiegokolwiek kamuflowania ze względów ideologicznych czy z powodu niewłaściwie rozumianego patriotyzmu bez poszanowania prawdy. Trzeba refleksji i modlitwy.

Dziękujemy Bogu za słowa i za postawę Premiera Mateusza Morawieckiego i wspieramy go życzliwością, wyrażeniem i propagowaniem szczerych i prawdziwych opinii oraz modlitwą, by miał rozeznanie i siły do dalszego prowadzenia rozmów w duchu odkrywania i bronienia prawdy oraz szukania dróg prowadzących do wzajemnego zrozumienia i tworzenia płaszczyzny koegzystencji między narodami Izraelskim i Polskim. Między wyznawcami religii mojżeszowej i chrześcijanami. Jedni i drudzy cierpieli ze strony totalitaryzmu niemieckiego nazizmu.

Bp ZbK

„Aborcja OK” – takie oto przedziwne przesłanie płynie z okładki jednej z gazet i wprowadza zamęt w przestrzeni publicznej. Można przypuszczać i obawiać się, że jest to celowe i zamierzone.

Niepokojące jest, że są ludzie, którzy tak myślą i zmierzają do tego, by popularyzować takie myślenie, aby ono stopniowo przyjmowało się, jako coś zwyczajnego i normalnego.

Wszyscy, którzy mają poczucie godności człowieka i rozumieją człowieka w integralności jego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, stają wobec tak ustawionej propagandy nie tylko ze zdziwieniem czy oburzeniem, ale otrzymują wyraźny sygnał, że coś się dzieje bardzo niepoprawnego i niebezpiecznego . Ten sygnał wzywa nas do pobudzenia świadomości i wyostrzenia gotowości zajmowania postaw i formowania w tej materii opinii, które będą wspomagać innych by nie ulegali tej subtelnej propagandzie i nie przyzwalali na rozmywanie się społecznego wczucia

Jeśli w bowiem popularnej opinii ułatwi się przekraczanie granic godności człowieka (powszechne normy moralne), łatwo będzie zatracić orientację życiową. Na dłuższą metę może to prowadzić do potęgowania się wszelkiego rodzaju odchyleń czy odstępstw od podstawowych norm we wszystkich obszarach życia. Grozi bowiem stopniowe wpływanie na kształtowanie mentalności i psychiki nie tylko tych osób, które same w tym biorą udział, lecz udziela się w środowisku – bo „jest OK!”.

Trzeba pamiętać, że mentalność i psychika człowieka to nie coś, co, gdy zostanie rozregulowane, może być łatwo naprawione. Popularyzacja czegoś jako „OK”, podczas gdy jest to poważne naruszenie podstawowych norm i co winno być uznawana za przestępstwo (zabójstwo), łatwo prowadzi do totalnego relatywizmu i kierowania się własnymi upodobaniami i tendencjami z pominięciem prawdy obiektywnej. Stąd też rodzą się wszelkiego rodzaju mniejsze czy większe totalitaryzmy niszczące człowieka i niszczące ludzkość.

Bp ZbK

Środa Popielcowa (180214)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Wchodzimy w nowy okres liturgiczny w Kościele. Wspomnienie 40 lat wędrówki Izraela na pustyni przed wejściem do Ziemi Obiecanej. Wspomnienie 40 dni postu Jezusa i kuszenia Go przez diabła. Wtedy to dokonało się swoiste zwycięstwo Jezusa nad diabłem. Jezus nie poszedł na żaden kompromis z diabłem.

Okres Wielkiego Postu dla nas wierzących to przede wszystkim czas stawiania sobie przed oczy i świadomego przeżywania dwóch aspektów naszego chrześcijańskiego życia:

  • Post i umartwienie, czyli aspekt ascetyczny:
  • Przygotowanie do Paschy, czyli do obchodu Wielkiej nocy, centralnego święta w chrześcijaństwie .

Post

Na sposób i sens przeżywania postu wskazuje modlitwa dnia:

Panie, nasz Boże, daj nam przez święty post zacząć okres pokuty,
* aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem.

W tej prośbie wyrażamy pragnienie, aby Bóg nas wspomagał w takim przeżywaniu wyrzeczeń, aby one były narzędziem i umocnieniem walce (w zmaganiu się) ze złym duchem. Ważne jest tutaj rozumienie tego, czym jest wspomniany tutaj zły duch przeciwko któremu mają walczyć chrześcijanie przez umartwienia. Tekst łaciński mówi o „spiritales nequitias”. Wskazuje więc na szersze rozumienie, niż tylko jakoś jednostkowo, czy „osobowo” pojętego szatana (diabła).

Nequitia – to co jest niegodziwe, bezwartościowe, nikczemne. W to wchodzi zarówno wszystko to co jest może objawiać się jakby w dwóch kierunkach:–

  • może być jakimś ekscesem a więc rozrzutność i rozwiązłość, wszelkie nieumiarkowanie w działaniu człowieka, gdzie człowiek łatwo stawia siebie jako pana sytuacji i jakby nieograniczonego sposobu swego działania. Żyje tak, jakby wszystko było mu wolno itd.
  • może to też być jak zaniedbaniem, lenistwem, apatią. Rezygnacją z tego, do czego człowiek został stworzony i powołany i zatracanie sensu życia. Jakaś forma desperacji i braku wszelkiej nadziei z powodu utraty relacji do Boga, który jest źródłem życia.

Czy to walka z diabłem?

To są dwie skrajności. Okres Wielkiego Postu jest czasem, by niejako regulować nasze życie i nie wpadać w żaden typ skrajności, lecz żyć w pokoju i jedności z Bogiem i bliźnimi zgodnie z wolą Pana Boga. W tym całym zmaganiu, jakim jest Wielki Post nie chodzi więc tyle o jakąś bezpośrednią walkę „ze złym duchem” pojętym osobowo, czyli szatanem, lecz o zmaganie się z sobą samy, by nie wpadać w żadną z tych skrajności, do czego właśnie kusi diabeł. Z diabłem nie damy rady walczyć. Każda walka z diabłem rozpoczęta przez nas na własną ręką, jest dla nas początkiem przegranej. Post, wstrzemięźliwość, umiarkowanie itp. reguluje nasz stosunek do życia i pomaga mieć właściwy dystans do zakusów szatana

Post pozwala nam niejako regulować pojmowanie siebie, by mieć lepsze rozeznanie

  • co do prawdy o sobie – potrzeba uniżenia (kenoza)
  • co do prawdy o relacji do Boga – uznanie jedynego Pana, który działa na rzecz dobra każdego człowieka, chociaż nie zawsze człowiek odkrywa to działanie Boga jako dobro.
  • co do roli bliźniego w życiu każdego z nas – każdy z moich bliskich jest mi dany przez Boga, aby coś z nim przeżywał

W tym pomagają tradycyjne praktyki i nabożeństwa Wielkiego Postu.

W tym wszystkim pomaga nam też świadome przygotowywanie się do obchodów Świąt Paschalnych przez słuchanie katechez i towarzyszenie katechumenom. To jest właściwie priorytetowy, centralny aspekt przygotowania do Paschy. Dokonuje się w nas głębsze poznanie znaczenia tego wydarzenia, jakimi były Wyjście i Przejście przez Morze Czerwone oraz wejście w Przymierze i wejście do Ziemi Obiecanej

Przygotowanie do Paschy – katechumenat

Może być pomocą świadome i żywe przeżywanie tego wprowadzenia do Paschy razem z katechumenami, którzy przygotowują się do przyjęcia Sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Aktualnie w naszej Diecezji przygotowujemy dziewięcioro.

Na początku Adwentu odbyło się przyjęcie ich do katechumenatu

W najbliższą niedzielę, czyli I Niedzielę Wielkiego Postu – odbędzie się obrzęd wybrania i wpisania imion do Księgi

W trzy kolejne niedziele Wielkiego Postu (III, IV i V) będą miały miejsce celebracja skrutyniów i egzorcyzmów. Zapraszam do udziału w tych liturgiach – o godzinie 10:00 w katedrze. Pół godziny wcześniej będzie dla wszystkich uczestników liturgii katecheza. Zapraszam wszystkich, w szczególności Parafian, aby w te niedziele przyszli do katedry pół godziny wcześniej, tpo znaczy na godz. 9:30.

Katecheza nie jest skierowana tylko dla samych zainteresowanych katechumenów, ale także dla wspólnoty, która ich przyjmuje, czyli konkretnie dla wspólnoty parafialnej. Bardzo gorąco zapraszam do udziału w tych obrzędach i w katechezach przygotowujących.

Wielki Post – przeżywanie Wyjścia w kierunku Ziemi Obiecanej

Wychodzenie ze swoich schematów i przyjmowanie prawdy, że jesteśmy ludem odkupionym przeżywającym Tajemnicę zbawienia, aby świadczyć o niej w świecie; tam gdzie jest brak światła, gdzie jest zagubienie, gdzie nie ma pokoju, gdzie są rozbite małżeństwa i cierpiące rodziny, gdzie jest przemoc i niesprawiedliwość

Okres Wielkiego Postu to zaproszenie i szansa. Chciejmy z tego skorzystać i przyjęć logikę wychodzenia, przekraczania swoich limitów, ograniczeń i pójścia za Jezusem, który nam przewodzi.

Bp ZbK

Katechezy Drogi Neokatechumenalnej

by bp Zbigniew Kiernikowski

Dobiegają końca katechezy Drogi Neokatechumenalnej w Parafii św. Jana Chrzciciela i NSPJ w Legnicy. Można jeszcze skorzystać z katechez biblijnych o Abrahamie i o tym wielkim i podstawowym wydarzeniu, jakim było Wyjście z Egiptu i Pascha.

W najbliższy czwartek (8. lutego) w Parafii Jana Chrzciciela a w piątek (9. lutego) w Parafii NSPJ. W klasztorze św. Jana Chrzciciela o godzinie 19:30 a w kościele NSPJ o godz. 19:00.

Zapraszam wszystkich szukających światła na swoje życie

Bp ZbK

Spotkanie Domowego Kościoła (180207)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Spotkanie Domowego Kościoła (180207)

Przybyło dziś do mnie dziewięć par Domowego Kościoła. Przedstawiciele dziewięciu kręgów z parafii Legnickich i okolicy. Po omówieniu różnych bieżących spraw i przedstawieniu swoich sytuacji przeszliśmy do rozważania Słowa Bożego z dzisiejszego dnia, czyli środy V tygodnia.

Zatrzymaliśmy się na przedziwnej mądrości, jaką wobec Królowej Saby okazał Salomon. W różnych krokach zestawiliśmy to, co Księga Królewska mówi o Mądrości Salomona z Mądrością Jezusa.

Salomon odpowiedział na wszystkie sprawy nurtujące Królową. Jezus dał jedną odpowiedź uniwersalną. Szczęśliwe były kobiety i słudzy, którzy mogli przebywać w obecności Salomona i słuchać go. Jezus, w Kazaniu na Górze obwieszcza inny typ szczęśliwości, która – jeśli zostanie przyjęta – staje się uniwersalna i nic jej nie może zaburzyć.

Zwróciłem uwagę, że lepiej przekładać Mt 5,3n nie określeniem „błogosławieni”, lecz „szczęśliwi” Zatrzymaliśmy się trochę nad tym.

Potem przeszliśmy do sprawy serca człowieka, z którego wychodzi to wszystko, co Pan Jezus tak dobitnie określił w dzisiejszej Ewangelii (Mk 714-23). Pogłębialiśmy sprawę wnętrza człowieka przez odwołanie się do Księgi Rodzaju 2 i Proroctwa Jeremiasza 31,31-34. Potrzeba nam wracać do tematyki antropologii biblijnej.

Pozdrawiam wszystkich uczestników i zapraszam

Bp ZbK

Ofiarowanie – Konsekracja (180202)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Święto Ofiarowania Pańskiego to także święto wzięcia w posiadania przez Pana Świątyni. Tak by była ona Jego i według Jego woli. To można wyrazić także obrazem uczynienia Nowej Świątyni. Skoro jednak ma być nowa, to stara musi ulec gruntownej przemianie czy wprost zburzeniu. Tego dokonał Jezus t we własnym Ciele

Bóg Ojciec w Jezusie i przez Jezusa uczynił to dla nas, byśmy przeżywali tę samą prawdę i tę samą tajemnicę w naszym ciele, to znaczy w historii naszego życia. Ten dzień jest więc także świętem życia konsekrowanego, Świętem Osób, które oddają się, oddają siebie do dyspozycji Bogu, by Pan w nich i przez nich obejmował swoją świątynię, to jest uzewnętrzniał swoje uświęcające panowanie w świecie. Wcielił się po to, aby doświadczyć sytuacji zniewolenia przez diabła z powodu lęku przed śmiercią.

Ofiarowanie Jezusa: w świątyni i aż po krzyż

Ten Jezus ofiarowany w świątyni jest tym samym, który potem przeżył ludzkie zmaganie na pustyni kuszenia i podczas całej działalności publicznej. Wreszcie skonfrontował się w śmiertelnym agonalnym zmaganiu w Ogrodzie Oliwnym i na krzyżu z tym wszystkim, co wyraża nasza ludzka chęć życia i wszelkie zabiegi o to życie. Nie dał się jednak zniewolić przez lepsze propozycje życia. Wtedy przeżył lęk przed śmiercią i pozwolił się ogarnąć tej niesprawiedliwej śmierci.

Jezus nie poszedł po linii obrony siebie i ratowania swego życia, jak podpowiadał diabeł, lecz poszedł po linii zamysłu Ojca, wszedł do „sanktuarium życia” które zostało zniekształcone przez grzech i które wskutek tego jest śmiertelne. To właśnie w tym śmiertelnym sanktuarium życia, właśnie przez ofiarowanie siebie, przez przyjęcia krzyża, otworzył nową drogę. Drogę wolności od siebie i drogę bycia i życia według zamysłu Boga Ojca. Drogę bycia świątynią.

Jezus przyszedł po to i po to przeżył swoje Misterium Paschalne, aby objawić, że jest możliwe nie dać się zniewolić i nie budować swojej świątyni dla siebie, lecz stać się świątynią na Chwałę Boga Ojca i dla uświęcenia – wyzwolenia człowieka z mocy diabła, z woli i bezwoli szukania siebie i robienia po swojemu. Nie potrzeba budować na ludzkich ulepszeniach czy polepszeniach. One są potrzebne i mogą być, jednak nie one stanowią o konsekracji. Istotne jest odczytywanie wierności Boga i uczenie się wierności Bogu.

Wezwanie i propozycja dla nas

Powracanie do tej prawdy Jezusa jest dzisiaj dla nas bardzo ważne. Zresztą tak było i tak będzie przez wszystkie pokolenia. To jest jeden z głównych problemów życia konsekrowanego, zakonnego, kapłańskiego. Pokusą jest bowiem zrobić sobie (to znaczy dla siebie) lepiej. Zrobić po swojemu. Zbudować swoją świątynię. Świątynię dla siebie.

Dzięki dziełu spełnionym w Jezusie Chrystusie może w każdym Jego uczniu powstawać sanktuarium życia, które się nie broni, nie broni swego, lecz wydaje się w ręce Ojca. Wydaje się w ręce Ojca przez to, że wydaje się w ręce tych, którzy aktualnie stoją obok. Są braćmi i siostrami – czasem przychylnymi i życzliwymi, czasem trudnymi, czasem wprost nieznośnymi czy niszczącymi. Zdradzającymi, podobnie jak Judasz.

Uczeń Jezusa będzie to robił wsłuchując się w Słowo, kontemplując Tego, który dał się ofiarować i tak wszedł w posiadania i budowanie nowej świątyni. Jezus bowiem wiedział, po co to wszystko. Wiedział po co przyszedł Judasz. Wiedział, dlaczego Piotr się zaparł; wiedział, też wszyscy Go opuszczą i się rozproszą.

Specyfika Konsekracji

Jezus wiedział jednak także (i to jest Jego specyfika, i tym jest Jego ofiarowanie, czyli Jego branie w posiadanie wszelkiej świątyni), że kiedyś ci Jego uczniowie będą Mu świadkami. Stanie się to wtedy, gdy po doświadczeniu swego rozproszenia, zaparcia się Go i innych „grzechów”, poznają Go jako Zmartwychwstałego i otrzymają Ducha Świętego. Po swoim nawróceniu, czyli po po przyjęciu mentalności i ducha Jezusa, będą Mu świadkami: Od Jerozolimy, czyli od świątyni Starego Przymierza, przez Judee i Samarię i aż po krańce ziemi.

Będą świadkami, to znaczy będą świątyniami obecności Boga i miejscem spotkania Boga i człowieka. Nie tylko dla tych, którzy wejdą do świątyni, ale dla tych wszystkich innych, którzy patrząc na ten znak, będą poznawali wielkość Boga, który takie wielkie rzeczy dokonuje w człowieku. Ważne jednak, aby te świątynie były, był osoby konsekrowane, osoby, które niosą w świat tę przedziwną tajemnicę, przez którą Bóg działa.

Maryja Matka naszego Pana, ale także Jego pierwsza Uczennica jest dla nas wzorem i Matką. To dzięki Niej rodzą się pierwociny konsekracji. Ona powiedziała i stale mówiła: Oto ja służebnica Pana mojego, niech mi się stanie według słowa Twego. Tego nas też uczy mówić i w tym nas wspomaga, byśmy właściwe przeżywali naszą konsekrację – przemianę w Nową Świątynię Pana.

Bp ZbK

W związku z ustawą o IPN (180201)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Trwa intensywna dyskusja, a nawet ostry spór w sprawie ustawy dotyczącej IPN. Widać jak bardzo spolaryzowane są poglądy i jaki powodują rozdźwięk w ocenie wydarzeń historycznych i stosunku do uznania czy w miarę obiektywnego ustalenia prawdy historycznej. Wiemy wszyscy, jak bolesnych spraw to wszystko dotyczy i jak wiele jest w tym emocji.

Widać też, jak bardzo trudno jest się w tej materii porozumieć i jak bardzo mieszają się emocje z faktami. Bardzo mieszają się też różne płaszczyzny czy sposoby podejścia do faktów a tym samym jawią się różne interpretacje i dokonuje się uogólnień nierzadko powodowanych jakimś interesem.

Wobec tego jesteśmy świadkami sporów i działań typu politycznego i dyplomatycznego. Wzmaga się aktywność publicystyczna i środków społecznościowych. Przywoływane są wątki ekonomiczne. Niektórzy chcieliby, by były podejmowane bardziej radykalne kroki i rozwiązania czasem wskazując domniemanych winnych inni natomiast ubolewają nad tym, że taki konflikt został wywołany i boją się jego skutków.

Trudno te wszystkie inicjatywy i postawy jednoznacznie oceniać. Wszędzie jawią się jakieś „światłocienie”. Prawda jednak jest jedna. Potrzebna jest więc niewątpliwie wola i gotowość poznawania prawdy i to tej historycznej i tej dzisiejszej, aktualnej, w świetle której kształtują się bieżące relacje. Tylko z gotowości poznawania i akceptacji prawdy mogą bowiem być wyciągane właściwe wnioski.

Oprócz wspomnianych różnych płaszczyzn (dyplomatycznych, politycznych, publicystycznych, naukowych itp.) oraz wynikających z nich sposobów działania trzeba też (byłoby dobrze) brać pod uwagę aspekt religijny. Dla ludzi, członków każdego z tych narodów, to jest izraelskiego i polskiego ten aspekt bowiem ma też (i powinien mieć) nie małe znaczenie. Jest to bardzo delikatna sfera życia. Może być ona rozgrywana antagonistycznie lub też może posłużyć lepszemu rozumieniu i unikaniu potęgowania konfliktu.

Potrzebne jest więc także przywoływanie religijnej świadomości jednego drugiego narodu. Naród Wybrany niesie znamiona (przywileje i misję) mesjańskości. Naród Polski też jest świadom swojej tożsamości chrześcijańskiej (przynajmniej w dużej mierze).

Trzeba odwagi podejmowania decyzji i kształtowania atmosfery w oparciu także o doświadczenie religijne każdego z tych dwóch narodów i ludzi tych narodów żyjących przez wieki w pewnej symbiozie – może nie zawsze łatwej, ale w większości godziwej i we wzajemnym wspomaganiu się.

Wszyscy musimy sobie stawiać pytanie, jak korzystamy z przywileju wybrania i wiary i jak realizujemy naszą misję jedności dzieci Jednego Boga.

To winien każdy z nas przeżywać w sanktuarium swego życia i swego sumienia i dzielić się tym z bliźnimi.

O to prosimy Pana Boga. Ufamy, że to nam pomoże łagodniej i z większą otwartości spoglądać na trudne sprawy oraz cieszyć się z tego, co jest dobre i co stale jawi się przed nami jako szansa doświadczania dobra.

Bp ZbK

Następna strona »

css.php