Ziemia Święta – 3 (180712)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Zakończyliśmy nasze pielgrzymowanie po wybranych miejscach Ziemi Świętej. Ostatni dzień był pod znakiem czy motywem Jezusa w Galilei. Szczególnym momentem było odwiedzenie Cezarei Filipowej (Banias) i źródeł Jordanu. To właśnie na tamtejszym terenie tak bardzo oddanym w czasach Jezusa kultowi pogańskiego bożka „Pan” i ludzkich spekulacji oraz hołdowaniu człowiekowi przez układy i zależności, Jezus stawia swoim uczniom pytanie o Jego tożsamość. Najpierw co ludzie o Ni mówią i za kogo Go uważają. Następnie to pytanie kieruje do Apostołów. A wy za kogo Mnie uważacie?

Jest to jeden z momentów w relacjach Jezusa z uczniami, które stopniowo ujawniają tożsamość Jezusa. Nie było to łatwe i w pewnym sensie wiele dokonywało się drogą błędów i poprawek (nawróceń), dzięki którym i przez które Jezus przygotowywał uczniów, aby ostatecznie nie ulegli zgorszeniu krzyża. Właściwie przygotowywał ich na to, że kiedy w pierwszej chwili Jego „próby” ulegną zgorszeniu i rozproszą się, umieli skorzystać z tej „zdolności” (nabytej umiejętności) nawracania się. Najlepszym przykładem tego jest właśnie Piotr.

To, co stało się z Piotrem i w Piotrze pod Cezareą Filipową jest znamiennym przykładem a właściwie paradygmatem wchodzenia w jedność i komunię z Jezusem jako Synem Bożym i Synem Człowieczym. Najpierw wyznał, co mu zostało objawione, a po chwili powiedział, co wiedział od siebie.

Prawda, że Jezusa Jest Mesjaszem Synem Boga żywego. To było objawienie w którym uczestniczył Piotr. Gdy jednak Jezus powiedział, co to dla Niego konkretnie oznacza, że mianowicie pójdzie do Jerozolimy i zostanie wydany w ręce ludzi, zostanie ukrzyżowany i zmartwychwstanie, w Piotrze doszła do głosu jego ludzka natura, która w tej danej chwili nie rozumiała i nie mogła zaakceptować całej prawdy o Jezusie jako Mesjaszu.

Jezus go zgromił, ale nie odrzucił. Dał mu okazję do „poprawki”. To był wstęp do tego, co Piotr miał przeżyć na dziedzińcu Arcykapłana podczas procesu Jezusa przed Sanhedrynem. Wtedy stały się też prawdą słowa Jezusa wypowiedziane wcześniej do Piotra o jego zaparciu się swego Mistrza. Kiedy Jezus to mówił, Piotr nie chciał przyjąć odkrywanej przed nim prawdy. Po wydarzeniu na dziedzińcu, ukonkretniły się te słowa Jezusa. I chociaż było to bardzo bolesne – Piotr bowiem gorzko zapłakał – to jednak to było uzdrawianie Piotra jako tego. Który miał si stać skałą, na której Jezus buduje swój Kościół. Piotr stał się skałą przez swoje nawrócenie i w swoim nawróceniu. To było niejako drugą częścią (koniecznym elementem składowym) wyznania Piotra.

Pozdrawiam

Bp ZbK

Ziemia Święta – 2 (180609)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Dzisiaj, w poniedziałek 9 lipca, w Nazarecie, w kościele pw. św. Józefa zatrzymaliśmy się dłużej przy podziemnych wykopaliskach w szczególności przy baptysterium (lub żydowską mikwą) z początku ery chrześcijańskiej. Jest to rodzaj basenu o głębokości około 2 metrów. Na którego dnie znajduje się rodzaj misy a obok niej bazaltowy czarny kamień (lapis niger). W dół prowadzi siedem stopni wyłożonych mozaiką w kolorze białym i ozdobionych czarnym ornamentem mozaikowym. Jest siedem tych stopni. Na dnie tego basenu są mozaikowo zarysowane prostokątne przestrzenie, które mogą wskazywać na etapy zbliżania się do misy chrzcielnej (czy innych rytualnych obmyć).

Jako baptysterium bardzo dobrze wyraża i ilustruje proces „schodzenia” katechumena do źródła chrzcielnego, by po otrzymaniu chrztu mógł stanąć na tej bazaltowej skale, jako na fundamencie symbolizującym Chrystusa. Przywołać tutaj należy nauczanie św. Pawła w Liście do Rzymian (6 rozdział).

Chrześcijanin jako ochrzczony, czyli zanurzony w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa nie będzie się starał w swoim życiu utrzymywać „na powierzchni” przechodnich doświadczeń często determinowany tym wszystkim, co może „grozi” i powoduje w człowieku lęk przed jakimś „zarwaniem się” jego życia, lecz będzie miał świadomość oparcia na Chrystusie–Skale, który daje moc życia także w sytuacjach, które wydają się pozbawione czy pozbawiające życia (por. 1Kor 10,1-4).

Ten archeologiczny relikt pozwala nam o wiele lepiej rozumieć tajemnicą Chrztu jako zanurzenia w Chrystusie Jezusie i oparcia na Nim całego życia. A przecież o to chodzi.

Pozdrawiam

Bp Zbk

Ziemia Święta (180605)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Jestem od kilku dni w Ziemi Świętej z grupą w przeważającej większości złożoną w z członków Domowego Kościoła, ale także innych osób – w tym również księży. Próbujemy zgłębiać niektóre aspekty przesłania biblijnego zwracając uwagę na kontekst historyczny wcielania się Słowa Bożego w historię ludzkości oraz odniesienie do aktualnej sytuacji człowieka. Naturalnie nie chodzi o jakiegoś człowieka, lecz o tego konkretnego, który dzisiaj wchodzi w relację ze Słowem Bożym .

Wczoraj (środa) przeżywaliśmy tajemnic Męki naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jak to zazwyczaj jest rozpoczęliśmy Eucharystią w kościele Ojców Franciszkanów zwanym „In flagelatione”, czyli biczowana Jezusa. Przeszliśmy Drogę krzyżową rozważając poszczególne stacje w kluczu: „trzeba, aby to się stało” (zob. Mt 16,21; Mk 8,31; Łk 24,26 i inne podobne teksty) oraz prośby do Ducha Świętego, aby „oddalił od nas nieprzyjaciela” (z hymnu do Ducha Świętego) – mając na myśli tego złego ducha, który robi wszystko, by odciągnąć ucznia Jezusa od rozumienia potrzeby krzyża w jego życiu. Ten nieprzyjaciel przemawiał też do Jezusa słowami ludzi stojących pod krzyżem i przechodzących obok, a w szczególności uczonych w Piśmie i arcykapłanów, którzy mówili „Zejdź z krzyża . . .” (Mt 27,40-42 i paral.)

Dzisiaj (czwartek, 5 lipca) celebrowaliśmy Eucharystię w Bazylice Grobu pańskiego, w kaplicy Najświętszego Sakramentu, która jest pod opieką Ojców Franciszkanów (Costodia della Terra Santa). Nawiedzenie Golgoty i pustego Grobu jest bardzo wymowne i pozwala nam zupełne inaczej spojrzeć na nasze codzienne krzyże oraz rozpoznawać w nich pierwociny spełniania się nadziei zmartwychwstania. Jest to tajemnica, do której każdy z nas, jeśli chce w nią wejść, musi w jakiś sposób pokonywać samego siebie i pozwalać na otwierane oczu przez Słowo.

Na zakończenie dzisiejszego dnia byliśmy jeszcze w Ein Karen – w kościele upamiętniającym Nawiedzenie św. Elżbiety przez Najświętszą Maryję Pannę oraz w kościele Narodzenia św. Jana Chrzciciela.

W nawiedzanych miejscach celebrujemy Liturgię Godzin. Czynimy to jak najbardziej uroczyście, bo żyjemy świadomością, że właśnie w liturgii związanej z danym miejscem najbardziej przemawia do naszego wnętrza każde z tych miejsc. Przesłanie jest osadzone w historycznym kontekście i dociera do nas w naszej sytuacji życiowej, by tworzyć z niej świadomie przeżywaną historię zbawienia.

Polecam na tych miejscach Wszystkich Diecezjan i Blogowiczów. Serdecznie też pozdrawiam

Bp ZbK

Dziś przed południem odbyło się w Starostwie spotkanie z przedstawicielami miejscowych władz oraz instytucji wychowawczych i oświatowych. Wygłosiłem prelekcję na temat: „Kim jesteś, człowieku?”. Przedmiotem tej prelekcji było biblijne spojrzenie na człowieka i okazja do tego, by przyglądać się niektórym aspektom naszego życia indywidualnego i społecznego. Ta problematyka jest zawsze aktualna i w każdym pokoleniu potrzebuje pewnego przypomnienia i klucza umożliwiającego odniesienie tych treści do życia.

Wywiązała sią interesująca dyskusja. Wydaje się, że będziemy kontynuować tego rodzaju spotkania.

Pozdrawiam uczestników i zapraszam do dalszej wymiany zdań i opinii

Bp ZbK

 

Tor Vergata (180505)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W sobotę, 5 maja odbyła się uroczystość jubileuszowa – 50 lat od obecności i działalności Drogi Neokatechumenalnej w Rzymie. Rok 1968 był znamienny dla Rzymu. Wtedy tutaj w Rzymie jak i zresztą w wielu miastach i krajach Europy Zachodniej miał miejsce ów ruch kulturowy znany jako „sessantotto”. Były to głównie środowiska studenckie i akademickie – ale nie tylko. Dokonało się wtedy w mentalności ówczesnego społeczeństwa wiele zmian.

To właśnie w tym czasie przybyli z Madrytu do Rzymu Kiko i związane z nim osoby. Przy parafii Męczenników Kanadyjskich rozpoczęły się pierwsze katechezy i powstały pierwsze wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. To wtedy też w ramach reformy posoborowej opracowywano Ordo Initiationis Christianae Adultorum – czy teologię i obrzędy katechumenatu (inicjacji chrześcijańskiej) dorosłych. Było to przedziwne zrządzenie Opatrzności Bożej.

Teraz po 50 latach możemy patrzeć na owoce tego „początku”. Na świecie jest około 60 tysięcy wspólnot Drogi, około 120 Seminariów Redemptoris Mater. Wielu ludziom zagubionym w tym dzisiejszym świecie została obwieszczona Ewangelia i zostali doprowadzeni do korzystania z Sakramentów tworząc wspólnoty wiary i formacji chrześcijańskiej.

Uroczystemu spotkaniu jubileuszowemu przewodniczył Papież Franciszek. Wygłosił swoje słowo pokrzepienia i posłania. Przemówienie Papieża jest zapewne dostępne na różnych stronach.

Zostało posłanych na różne formy pracy misyjnej wiele wspólnot, które idą na peryferie miast, w szczególności Rzymu oraz rodziny które udają się w różne strony świata, by nieść Ewangelię Jezusa Chrystusa.

Na spotkaniu w Tor Vergata– wg dostępnych mi szacunków – wzięło udział blisko 200 tysięcy uczestników – wspólnot Drogi z całego świata. Z Polski było około 8 tysięcy uczestników.

Wszystkich pozdrawiam jeszcze z Rzymu

Bp ZbK

Katechumenat dla dzieci i rodziców (180226)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W Cieplicach w Parafii pw. św. Jana Chrzciciela u Ojców Pijarów prowadzimy katechumenat dla dzieci w wieku szkolnym i ich rodziców. Zasadniczo prowadzi to O. Grzegorz. Ja z osobami, które pomagają, dojeżdżam głównie na liturgie.

Przed tygodniem, 19 lutego zostało przyjętych do katechumenatu dwanaścioro dzieci. Przeżywaliśmy to razem z rodzicami i opiekunami oraz niektórymi chrzestnymi. Ta liturgia koncentrowała się na wyjaśnianiu i przyjęciu przez dzieci znaku krzyża oraz przyjęcia Ewangelii.

Dziś, 26 lutego odbyła się liturgia prowadząca do przeżycia nawrócenia, czyli uznania własnych win oraz wyrażenia prośby o przebaczenie. Nadto modlitwy nad dziećmi z prośbą o moc unikania złego postępowania.

Liturgia była poprzedzona pewną krótką inscenizacją polegającą na szukaniu zagubionej owieczki. Podczas celebracji była proklamowana Ewangelia z Łk 15,1-10 o poszukiwaniu zagubionej owcy i drachmy. Dzieci zostały w tę Ewangelię wprowadzeni już poprzednim razem.

Mam nadzieję, że dzieci trochę zrozumiały przeżyły oraz zostały umocnione, by stawiać czoła pokusom do złego. Jestem też przekonany, że także wszyscy obecni, w szczególności rodzice też z tj clebracji skorzystali i że będą wspomagali swoje dzieci.

Pozdrawiam i zachęcam do tego, aby – jeśli ktoś zechce – napisał też coś ze swego doświadczenia, jaki stało się jego udziałem podczas tych spotkań i tych celebracji.

Bp ZbK

Burza po wypowiedzi PMM (180218)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Trwa gorączkowa dyskusja i wymiana emocjonalnych opinii w związku z wypowiedzią naszego Premiera Mateusza Morawieckiego, jakiej udzielił na postawione mu pytanie przez jednego z dziennikarzy NYT. Odpowiedź Premiera wywołała z różnych stron bardzo negatywne reakcje. Trzeba jednak przyznać – jak to też uznaje wielu – że ta wypowiedź zdaje się obiektywnie stwierdzać fakt negatywnych postaw i działań w czasach II Wojny Światowej wobec Żydów ze strony przedstawicieli różnych narodów – w tym Polaków i Żydów. Wypowiedź Pana Premiera dotknęła bardzo czułego aspektu – zbyt jednostronnego spoglądania na bolesne i tragiczne wydarzenia z czasów okupacji niemieckiej, jaki dominuje po stronie izraelskiej.

Jaka refleksja? Trzeba zdecydowanego docierania do prawdy przy jednoczesnej otwartości na rozmowy i dialog. Z wielu powodów nie przyjdzie to łatwo. Nie wolno nam jednak tracić nadziei. Trzeba pokornego podchodzenia do wszystkich bolesnych wydarzeń spowodowanych przez ludzi. Trzeba podejścia bez jakiegokolwiek kamuflowania ze względów ideologicznych czy z powodu niewłaściwie rozumianego patriotyzmu bez poszanowania prawdy. Trzeba refleksji i modlitwy.

Dziękujemy Bogu za słowa i za postawę Premiera Mateusza Morawieckiego i wspieramy go życzliwością, wyrażeniem i propagowaniem szczerych i prawdziwych opinii oraz modlitwą, by miał rozeznanie i siły do dalszego prowadzenia rozmów w duchu odkrywania i bronienia prawdy oraz szukania dróg prowadzących do wzajemnego zrozumienia i tworzenia płaszczyzny koegzystencji między narodami Izraelskim i Polskim. Między wyznawcami religii mojżeszowej i chrześcijanami. Jedni i drudzy cierpieli ze strony totalitaryzmu niemieckiego nazizmu.

Bp ZbK

„Aborcja OK” – takie oto przedziwne przesłanie płynie z okładki jednej z gazet i wprowadza zamęt w przestrzeni publicznej. Można przypuszczać i obawiać się, że jest to celowe i zamierzone.

Niepokojące jest, że są ludzie, którzy tak myślą i zmierzają do tego, by popularyzować takie myślenie, aby ono stopniowo przyjmowało się, jako coś zwyczajnego i normalnego.

Wszyscy, którzy mają poczucie godności człowieka i rozumieją człowieka w integralności jego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, stają wobec tak ustawionej propagandy nie tylko ze zdziwieniem czy oburzeniem, ale otrzymują wyraźny sygnał, że coś się dzieje bardzo niepoprawnego i niebezpiecznego . Ten sygnał wzywa nas do pobudzenia świadomości i wyostrzenia gotowości zajmowania postaw i formowania w tej materii opinii, które będą wspomagać innych by nie ulegali tej subtelnej propagandzie i nie przyzwalali na rozmywanie się społecznego wczucia

Jeśli w bowiem popularnej opinii ułatwi się przekraczanie granic godności człowieka (powszechne normy moralne), łatwo będzie zatracić orientację życiową. Na dłuższą metę może to prowadzić do potęgowania się wszelkiego rodzaju odchyleń czy odstępstw od podstawowych norm we wszystkich obszarach życia. Grozi bowiem stopniowe wpływanie na kształtowanie mentalności i psychiki nie tylko tych osób, które same w tym biorą udział, lecz udziela się w środowisku – bo „jest OK!”.

Trzeba pamiętać, że mentalność i psychika człowieka to nie coś, co, gdy zostanie rozregulowane, może być łatwo naprawione. Popularyzacja czegoś jako „OK”, podczas gdy jest to poważne naruszenie podstawowych norm i co winno być uznawana za przestępstwo (zabójstwo), łatwo prowadzi do totalnego relatywizmu i kierowania się własnymi upodobaniami i tendencjami z pominięciem prawdy obiektywnej. Stąd też rodzą się wszelkiego rodzaju mniejsze czy większe totalitaryzmy niszczące człowieka i niszczące ludzkość.

Bp ZbK

Środa Popielcowa (180214)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Wchodzimy w nowy okres liturgiczny w Kościele. Wspomnienie 40 lat wędrówki Izraela na pustyni przed wejściem do Ziemi Obiecanej. Wspomnienie 40 dni postu Jezusa i kuszenia Go przez diabła. Wtedy to dokonało się swoiste zwycięstwo Jezusa nad diabłem. Jezus nie poszedł na żaden kompromis z diabłem.

Okres Wielkiego Postu dla nas wierzących to przede wszystkim czas stawiania sobie przed oczy i świadomego przeżywania dwóch aspektów naszego chrześcijańskiego życia:

  • Post i umartwienie, czyli aspekt ascetyczny:
  • Przygotowanie do Paschy, czyli do obchodu Wielkiej nocy, centralnego święta w chrześcijaństwie .

Post

Na sposób i sens przeżywania postu wskazuje modlitwa dnia:

Panie, nasz Boże, daj nam przez święty post zacząć okres pokuty,
* aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem.

W tej prośbie wyrażamy pragnienie, aby Bóg nas wspomagał w takim przeżywaniu wyrzeczeń, aby one były narzędziem i umocnieniem walce (w zmaganiu się) ze złym duchem. Ważne jest tutaj rozumienie tego, czym jest wspomniany tutaj zły duch przeciwko któremu mają walczyć chrześcijanie przez umartwienia. Tekst łaciński mówi o „spiritales nequitias”. Wskazuje więc na szersze rozumienie, niż tylko jakoś jednostkowo, czy „osobowo” pojętego szatana (diabła).

Nequitia – to co jest niegodziwe, bezwartościowe, nikczemne. W to wchodzi zarówno wszystko to co jest może objawiać się jakby w dwóch kierunkach:–

  • może być jakimś ekscesem a więc rozrzutność i rozwiązłość, wszelkie nieumiarkowanie w działaniu człowieka, gdzie człowiek łatwo stawia siebie jako pana sytuacji i jakby nieograniczonego sposobu swego działania. Żyje tak, jakby wszystko było mu wolno itd.
  • może to też być jak zaniedbaniem, lenistwem, apatią. Rezygnacją z tego, do czego człowiek został stworzony i powołany i zatracanie sensu życia. Jakaś forma desperacji i braku wszelkiej nadziei z powodu utraty relacji do Boga, który jest źródłem życia.

Czy to walka z diabłem?

To są dwie skrajności. Okres Wielkiego Postu jest czasem, by niejako regulować nasze życie i nie wpadać w żaden typ skrajności, lecz żyć w pokoju i jedności z Bogiem i bliźnimi zgodnie z wolą Pana Boga. W tym całym zmaganiu, jakim jest Wielki Post nie chodzi więc tyle o jakąś bezpośrednią walkę „ze złym duchem” pojętym osobowo, czyli szatanem, lecz o zmaganie się z sobą samy, by nie wpadać w żadną z tych skrajności, do czego właśnie kusi diabeł. Z diabłem nie damy rady walczyć. Każda walka z diabłem rozpoczęta przez nas na własną ręką, jest dla nas początkiem przegranej. Post, wstrzemięźliwość, umiarkowanie itp. reguluje nasz stosunek do życia i pomaga mieć właściwy dystans do zakusów szatana

Post pozwala nam niejako regulować pojmowanie siebie, by mieć lepsze rozeznanie

  • co do prawdy o sobie – potrzeba uniżenia (kenoza)
  • co do prawdy o relacji do Boga – uznanie jedynego Pana, który działa na rzecz dobra każdego człowieka, chociaż nie zawsze człowiek odkrywa to działanie Boga jako dobro.
  • co do roli bliźniego w życiu każdego z nas – każdy z moich bliskich jest mi dany przez Boga, aby coś z nim przeżywał

W tym pomagają tradycyjne praktyki i nabożeństwa Wielkiego Postu.

W tym wszystkim pomaga nam też świadome przygotowywanie się do obchodów Świąt Paschalnych przez słuchanie katechez i towarzyszenie katechumenom. To jest właściwie priorytetowy, centralny aspekt przygotowania do Paschy. Dokonuje się w nas głębsze poznanie znaczenia tego wydarzenia, jakimi były Wyjście i Przejście przez Morze Czerwone oraz wejście w Przymierze i wejście do Ziemi Obiecanej

Przygotowanie do Paschy – katechumenat

Może być pomocą świadome i żywe przeżywanie tego wprowadzenia do Paschy razem z katechumenami, którzy przygotowują się do przyjęcia Sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Aktualnie w naszej Diecezji przygotowujemy dziewięcioro.

Na początku Adwentu odbyło się przyjęcie ich do katechumenatu

W najbliższą niedzielę, czyli I Niedzielę Wielkiego Postu – odbędzie się obrzęd wybrania i wpisania imion do Księgi

W trzy kolejne niedziele Wielkiego Postu (III, IV i V) będą miały miejsce celebracja skrutyniów i egzorcyzmów. Zapraszam do udziału w tych liturgiach – o godzinie 10:00 w katedrze. Pół godziny wcześniej będzie dla wszystkich uczestników liturgii katecheza. Zapraszam wszystkich, w szczególności Parafian, aby w te niedziele przyszli do katedry pół godziny wcześniej, tpo znaczy na godz. 9:30.

Katecheza nie jest skierowana tylko dla samych zainteresowanych katechumenów, ale także dla wspólnoty, która ich przyjmuje, czyli konkretnie dla wspólnoty parafialnej. Bardzo gorąco zapraszam do udziału w tych obrzędach i w katechezach przygotowujących.

Wielki Post – przeżywanie Wyjścia w kierunku Ziemi Obiecanej

Wychodzenie ze swoich schematów i przyjmowanie prawdy, że jesteśmy ludem odkupionym przeżywającym Tajemnicę zbawienia, aby świadczyć o niej w świecie; tam gdzie jest brak światła, gdzie jest zagubienie, gdzie nie ma pokoju, gdzie są rozbite małżeństwa i cierpiące rodziny, gdzie jest przemoc i niesprawiedliwość

Okres Wielkiego Postu to zaproszenie i szansa. Chciejmy z tego skorzystać i przyjęć logikę wychodzenia, przekraczania swoich limitów, ograniczeń i pójścia za Jezusem, który nam przewodzi.

Bp ZbK

Katechezy Drogi Neokatechumenalnej

by bp Zbigniew Kiernikowski

Dobiegają końca katechezy Drogi Neokatechumenalnej w Parafii św. Jana Chrzciciela i NSPJ w Legnicy. Można jeszcze skorzystać z katechez biblijnych o Abrahamie i o tym wielkim i podstawowym wydarzeniu, jakim było Wyjście z Egiptu i Pascha.

W najbliższy czwartek (8. lutego) w Parafii Jana Chrzciciela a w piątek (9. lutego) w Parafii NSPJ. W klasztorze św. Jana Chrzciciela o godzinie 19:30 a w kościele NSPJ o godz. 19:00.

Zapraszam wszystkich szukających światła na swoje życie

Bp ZbK

Następna strona »

css.php