Mateusz Markiewicz - Liturgia sprawowana po łacinie (1)
Środa, luty 20th, 2008…Jak Ekscelencja odniósł się do nowej Mszy? Czy nie żal Ekscelencji, że aż tyle zmieniono? Jak Ekscelencja realizuje w Diecezji Siedleckiej 54. punkt Konstytucji o Liturgii: “Należy jednak dbać o to, aby wierni umieli wspólnie odmawiać lub śpiewać stałe teksty mszalne, dla nich przeznaczone, także w języku łacińskim.”
Moje przygotowanie seminaryjne odbywało się w kontekście liturgii łacińskiej z Mszałami Jana XXIII i wcześniejszym. Mszał łaciński i Mszał łacińsko-polski, zwany Mszałem Pawła VI został wprowadzony, gdy kończyłem Seminarium (byłem święcony w czerwcu 1971 r.). W 1972 r. rozpocząłem studia biblijne w Rzymie. Mieszkałem w Papieskim Instytucie Polskim, gdzie mieszkali także inni księża z Polski studiujący na uczelniach papieskich. Odprawialiśmy po łacinie. Nie było jeszcze wtedy koncelebry.
Przedstawię jak to wyglądało: o 6:30 modliliśmy się Laudesy (po łacinie), następnie podzieleni na dwójki (było nas ok. 20 księży), byliśmy przypisani do ołtarzy (w kaplicy było do naszej dyspozycji 6 ołtarzy, w małej kapliczce - 2 i w zakrystii - 1). Główny ołtarz w kaplicy był zarezerwowany. Ok. 6:45 kończyły się Laudesy (jutrznia) i przystępowaliśmy dwójkami do swoich ołtarzy. Jeden ubierał się w szaty liturgiczne i celebrował, drugi asystował, odpowiadał, a w międzyczasie odmawiał dalsze części brewiarza. Po 20 minutach następowała zmiana ról odprawiającego i asystenta. O godzinie 7:30 byliśmy gotowi pójść na śniadanie.
Mimo, że było już kilka lat po zakończeniu Soboru i wprowadzeniu nowych ksiąg liturgicznych, koncelebra nie była jeszcze praktykowana. Dopiero z czasem, po różnych wysiłkach i zabiegach było to możliwe.
Później, od 1987 roku, gdy sam byłem rektorem w tymże domu, mieliśmy raz w tygodniu mszę św. po łacinie - jako koncelebrę. W Siedlcach w katedrze jest raz w miesiącu msza św. po łacinie. Wówczas też przed mszą świętą jest próba śpiewu. Prowadzący śpiew wybiera niektóre części stałe i uczy ludzi, by mogli je znać i uczestniczyć czynnie w tej liturgii. Wydaje mi się jednak - jak to do mnie dociera- fakt, że jest msza po łacinie nie wzbudza wielkiego entuzjazmu. Osobiście bardzo lubię odprawiać po łacinie i jestem za tym, aby w liturgii był używany śpiew gregoriański. Chciałbym, aby wierni tego się uczyli w tym zakosztowali. Bp ZbK
Biskup Zbigniew Kiernikowski

