Paraklet (6. Ndz Wlkn 170521)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Zbliżamy się do Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. W Ewangelii czytanej dzisiaj (J 14,15-21) Jezus mówi o tym, co stanie się po Jego odejściu z tej ziemi, czyli po Jego Wniebowstąpieniu. Jego odejście nie będzie zerwaniem z tym wszystkim czego On dokonał. Będzie natomiast okazją do tego, aby dzieło Boga Ojca dokonane w Jego Synu, Jezusie Chrystusie było prowadzone jako objawienie się pełni Trójcy Przenajświętszej. To zostanie wyrażone w Zesłaniu Ducha Świętego na Kościół. Ta pełnia objawienia będzie urzeczywistnianiem w świecie zamysłu Boga. Będzie darem, dzięki któremu ludzie wierzący w Jezusa, jako Syna Boga Ojca, będą poznawać Boga jako Ojca dzięki mocy i światłu Ducha Świętego. Znamienne są słowa Jezusa zapisane we fragmencie ewangelii,  który dziś czytamy :

Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

Kim więc jest ten Paraklet, Duch Prawdy? Jest to Duch, który niejako wchodzi w miejsce odchodzącego Jezusa i ma swoiste „zadanie” doprowadzić dzieło odkupienia dokonane w Jezusie Chrystusie do końca, do pełni. Jest to Duch, którego świat przyjąć nie może, a którego znają uczniowie Jezusa i są z Nim w bliskiej relacji. On przebywa w nich.

Samo słowo „Paraklet” w swoim pierwotnym znaczeniu wskazuje na kogoś, kto jest przyzwany do pomocy, kto wstawia się i jako „adwokat” (czyli kto do tego powołany) bierze w obronę kogoś, kto tej pomocy potrzebuje.

W jaki sposób obiecany Duch Święty ma spełniać tę swoją misję? Dlaczego świat Go nie zna i nie może przyjąć?

To, co teraz tutaj powiem, jest zapewne ujęciem jednostronnym, ale bardzo istotnym. Misją Parakleta jest bronić uczniów Jezusa, wierzących w Jezusa, aby nie ulegali mentalności świata. Nie dali się wciągnąć w mentalność świata, za którą stoi „książę / władca tego świata” (J 12,31; 14,30; 16, 11; por. Ap 11,9-14). Konsekwentnie więc świat ma taką mentalność, która nie jest kompatybilna z mentalnością Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Jezusa posłusznego Ojcu dla dokonania przez krzyż dzieła wyrywania człowieka z mentalności świata.

Przed nami, jako uczniami Jezusa stoi każdego dnia i w każdej sytuacji wybór. Czy wracać do mentalności świata i bronić się narzędziami i sposobami, jakie stosuje świat? Krótko mówiąc bronić się przed logiką krzyża, jak to świat (czasem także religijny) podpowiada, czy też oprzeć się na tym Paraklecie, który przychodzi z pomocą w tym celu, aby uczyć uczniów Jezusa (ochrzczonych) przyjmowania krzyża w imię Jezusa.

Jakiej pomocy oczekuję? Skąd oczekuję pomocy? Co ma się we mnie dokonywać, jeśli przyjmuję pomoc ze strony Parakleta, którego daje Ojciec na prośbę Jezusa, by Jego zbawcze dzieło nadal dokonywało się w świecie? By dokonywało się także we mnie?

Bp ZbK

Poznanie Ojca przez Syna (5. Ndz Wlkn 170514)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W dzisiejszej Ewangelii (J 14,1-12) słyszymy słowa Jezusa, które w pierwszej chwili mogą wydawać nam się niezrozumiałe. Są wypowiedziane jakby z dwóch perspektyw. Najpierw uczniowie słyszą jakby pewien wyrzut: Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ta wypowiedź musi prowadzić do wniosku, że jakoby Jezus tym samym stwierdzał, że nie znają Jezusa i w konsekwencji nie znają też Ojca.

W dalszej części wypowiedzi Jezus mówi jednak: Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. Co znaczy więc owo „teraz”. Od kiedy uczniowie znają Ojca dzięki Synowi?

Na prośbę Filipa: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Jezus odpowiada: Kto Mnie widzi, widzi także Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?

Te słowa Jezusa mogą być zrozumiałe wtedy, gdy przyjmiemy, że św. Jan pisze je z perspektywy dokonanego już dzieła zbawczego, czyli śmierci i zmartwychwstania Jezusa. To „teraz” jest niejako niezależne od chronologii, lecz wskazuje na doświadczenie ucznia, który już poznał Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Jezusa, który wypełnił zamysł Ojca.

Najkrócej możemy ująć owoc tego, co stanowi nowość tego spojrzenia, w następujący sposób: Syn najbardziej i najpełniej wskazuje na swoją synowską relację z Ojcem i tym samym objawia Ojca wtedy, kiedy jest gotów oddawać swoje życie. Może to czynić, dlatego że wie (ma w sobie pewność), że Ojciec nie zostawi Go w więzach i ciemnościach śmierci (zob. Dz 2,31).

Objawienie Ojca dokonuje się przez Syna, który wobec Ojca jest posłuszny do tego, stopnia, że – by objawić Ojcostwo Ojca – jest gotów oddawać swoje życie. Ta prawda i to objawienie dotyczy także nas. Jako wyznawca Jezusa stajemy się synami, dziećmi Ojca, w miarę tego, jak dojrzewa w nas gotowość posłuszeństwa aż do śmierci.

W jednym targumów komentujących składanie Izaaka w ofierze przez Abrahama, Izaak jest przedstawiony jako wołający do swego ojca: Zwiąż mnie ojciec, abym nie wierzgał (nie kopał); by nasza ofiara nie okazała się skalaną (niewłaściwą). Wtedy to aniołowie z nieba przyglądając się tej scenie w pełni podziwu obwieszczają: Przyjdźcie zobaczcie cudowną rzecz na ziemi (parafrazuję): Ojciec składa w ofierze syna a syn wyciąga szyję w gotowości bycia ofiarą, gdyż wie, że ojciec także w taki sposób mu daje życie; daje mu nowe życie.

Jezus wypełnił to (przyzwolił, aby to wszystko w Nim się stało) i przez to objawił się jako nowe życie; doświadczył daru życia od Ojca w przeżywaniu śmierci – przechodzeniu przez śmierć. Sprawił to i przeżył to dla nas, by nam objawić Ojca, jako tego, który także nam daje życie.

Bp ZbK.

Znać głos Pasterza (4. NdzWlkn 170507)

by bp Zbigniew Kiernikowski

 

W dzisiejszej Ewangelii Jezus przedstawia się jako Dobry Pasterz, jako Brama owiec. Tym, co jest wyrazem komunikacji między Pasterzem a owcami jest Jego głos. Owce znają ten głos i słuchają głosu Pasterza; On zaś je prowadzi, staje na ich czele, a one postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą bo nie znają głosu obcych.

Co to znaczy znać głos Pasterza. Jaki to jest głos. W czym on się przejawia i jak rozbrzmiewa. Gdzie i kiedy można go słyszeć.

Głos Pasterza – Jezusa to jest głos Boga wyrażony w ludzkim ciele i ludzkim języku. Oczywiście można odwoływać si do wielu momentów działalność Jezusa. Do tego, co działo się w czasie, gdy On ludzkimi stopami chodził po ziemi i do tego, co dzieje się przez blisko dwa tysiące lat życia Kościoła.

Gdy zechcemy scharakteryzować ten głos i ująć go w pewne ramy czy kategorie, to najlepiej wskazać na dwa bieguny, które obejmują wszystko. Dwie sytuacje jakby skrajne, w których zawiera się wszystko co ludzkie, a jest przeżyte przez Jezusa jako Syna Bożego, który po to przyszedł do ludzi, aby być Pasterzem prowadzącym ludzi z błędnych i fałszywych „pastwisk” do prawdziwej owczarni.

Jako te sytuacje skrajne, które obejmują wszystko i stanowią ramy Głosu Boga możemy uznać i rozpoznać najpierw wołanie Jezusa: Wysławiam Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, bo te rzeczy zakryłeś przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom (zob. Mt 11,25nn i Łk 10,21n). A drugim krańcem jest wołanie Jezusa na krzyżu słowami Psalmu 22: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił (Mt 27,46).

Jaka jest owa rozpoznawalna prawda zawarty w tych słowach i w tym głosie Pasterza? Co jest tym, co możemy rozpoznać jako właściwy komunikat dla naszego życia?

On jest z nami i wskazuje po pierwsze na to, że wszelkie pocieszenie, wszelkie błogosławieństwo, wszelka prawdziwa pomyślność życia pochodzi od Ojca i może być przyjęta w prostocie i pokorze serca. A po drugie, że prawdą i „losem” człowiek po grzechu jest przeżycia chwili „opuszczenia”. Jest doświadczenie jakby zawieszenia, pustki i bezsensu – tak odbieranego przez człowieka, ale będącego jednocześnie wyrazem pochylenia się boga nad człowiekiem. Jezus to przeżył. Nie pozostał w ciemności tego doświadczenia opuszczenia i śmierci. Został wskrzeszony. Żyje, jako Pasterz wskazujący, że człowiek musi coś z tego doświadczenia sam przeżyć, aby spotkać Boga – Ojca, Dawcę życia.

Te dwa aspekty głosu Pasterza obejmują całe Jego działanie i pasterzowanie. On jest z nami i objawia nam prawdę życia. Wskazuje na Boga jako swego i naszego Ojca. Obyśmy byli wyczuleni na Jego głos i poznawali ten głos. Obyśmy nie dawali się zwodzić innym głosom, głosom innych pasterzy (zob. Pnp 1,7).

Bp ZbK


css.php