Uroczystość Zesłanie Ducha Świętego, czyli święto Pięćdziesiątnicy, nawiązuje do wydarzenia pod Synajem, kiedy to Pan Bóg przez Mojżesza dał Izraelitom Prawo i zawarł z ludem Przymierze. Wtedy to Naród wybrany otrzymał konstytucję swej tożsamości i egzystencji.

W uroczystość wspominającą to wydarzenie zstępuje na Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku wraz z Maryją, Matką Jezusa, Duch Święty. Wtedy też wypełnia się to, co Jezus zapowiadał o Duchu, którego mieli otrzymać po Jego odejściu z tego świata. Jest to także wypełnienie tego, do czego zmierzało nadane przez pośrednictwo Mojżesza Prawo i zawarte wówczas Przymierze.

Przymierze pod Synajem i obietnica Nowego

Przymierze zawarte pod Synajem zostało przez Izraelitów zaraz złamane przez kult złotego cielca, którego utworzyli pod wpływem Aarona. Odtąd na różne sposoby było odnawiane przymierze oraz było zapowiadane nowe Przymierze, które nie będzie podlegało złamaniu. O tym Nowym Przymierzu najdobitniej i najwyraźniej mówi prorok Jeremiasz (31,31-34). Będzie to wyłącznym dziełem Boga w człowieku – w wybranym narodzie, który „pozna Pana”.

To zapowiedziane Przymierze realizuje się w mocy Ducha Świętego, który zstępuje na uczniów Jezusa. Dokonało się to w konsekwencji dzieła dokonanego przez Boga w „posłudze” Sługi Pańskiego – Jezusa z Nazaretu, Wcielone Słowo, Syna Bożego, który w swej ludzkiej egzystencji został namaszczony Duchem Świętym. To On spełnił posługę Mesjasza, czyli wydał samego siebie dla zjednoczenie człowieka z Bogiem. Stał się kapłanem wydającym siebie na ofiarę, aby człowiek przyjmujący Jego Prawdę i posyłanego przez Niego od Ojca Ducha Świętego, mógł żyć jako członek ludu Nowego Przymierza.

Zostało spełnione to, do czego zmierzało Przymierze pod Synajem, które zostało złamane przez niewierność człowieka. Nowe Przymierze jest oparte nie na wierności (deklarowanej i faktycznej) człowieka lecz na przebaczeniu, które obejmuje człowieka w jego grzeszności i go przemienia przez przebaczenie. Przemienia go właśnie przez dar Ducha Świętego.

Dar Ducha i uzdolnienie człowieka

Warunkiem spełniania się tego w konkretnym człowieku jest poddawania się człowieka działaniu tegoż Ducha. Jest to zgoda na przyjmowanie tej przedziwnej mocy Ducha, która poprowadziła Jezusa przez krzyż do zmartwychwstania.

W czytanym dzisiaj fragmencie Listu do Galatów św. Paweł ujmuje to w sposób bardzo zwięzły:

„Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała”.

[można też przetłumaczyć: „abyście nie pełnili / spełniali pożądań ciała”; albo też: „a nie będziecie spełniać pożądań ciała”]. Dalej św. Paweł wylicza owoce rodzące się z ciała i owoce płynące z Ducha.

Warunkiem spełnienia się Bożego zamysłu w człowieku jest poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego, którego droga, jest inna niż zamysł człowieka, objawiony w grzechu i w pewnym sensie potwierdzony przez gest utworzenia złotego cielca pod Synajem. Droga Ducha Świętego prowadzi człowieka przez doświadczenie pokusy, krzyża i różne formy (ob)umierania dla siebie, by pozwolić na to, aby się spełniało w nim, we mnie dzi8eło Boga.

Ten Duch zstępuje. Dzisiaj jest Jego szczególny dzień. Ale dla Niego każdy dzień jest Jego dniem. Jest On stale dla nas. Jest stale w zasięgu „naszej ręki”. Konieczne jest jednak z naszej strony otworzyć rękę i serce. Otworzyć i wypuścić wszelkie formy „bałwochwalstwa”, czyli szukania spełnienia się naszej woli i naszych zamysłów. On do nas przychodzi, nas wypełnia i nas przemienia. Jest to dzieło Boga w nas, który w każdej chwili gotów jest wypełnić to, co powiedział, co zapowiedział i co już wypełnił w swoim Słudze Jezusie Chrystusie.

Wołajmy więc z głębi naszych serc: Przyjdź Duchu Święty!

Jestem gotów na to, abyś Ty porządkował i prowadził moje życie.

Bp ZbK

Be Sociable, Share!

Rss Komentarze

50 komentarzy

  1. Ten Duch jest, ale człowiek zrobi wszystko by trzymał się od niego z daleka:

    – z egoizmu
    – z pędu do nie zasłużonej mamony
    – z duchowego oszustwa /samego siebie/

    #1 Ka
  2. Mija już maj a mało kto pamięta, że ten rok został poświęcony przez Konferencję Episkopatu Polski OSOBIE DUCHA ŚWIĘTEGO. http://episkopat.pl/nowy-dwuletniego-programu-duszpasterskiego-2017-2019-duch-ktory-umacnia-milosc/
    My na blogu nie jesteśmy wyjątkiem. Rozprawiać nad Duchem Świętym dla mnie jest bezcelowe bez uprzedniego pobudzenia ducha człowieczego w każdym człowieku. To tak jakby nadawać na cały głos do ludu ze studia a nie dać temu ludowi duchowych odbiorników.
    Takim duchowym odbiornikiem Ducha Świętego we mnie jest mój duch. Co mi pomoże otwarta dłoń i gorące serce jeśli mój duch/rozum, wolna wola i pamięć/ jest wykasowana z mojej duszy.
    Duch Święty by zaczepić się we mnie potrzebuje mojego ducha. Na nic mu moje zmysłowe ciało ze swoja otwartością jeśli duch mój jest uśpiony duchem tego czasu.
    Potrzebujemy dzisiaj nie tyle Ducha Świętego co porządnej edukacji i formacji w celu pobudzenia, obudzenia, ożywienia człowieczego ducha w naszych duszach. Bez tego psu na buty cała nasza ewangelizacja.
    janusz

    #2 baran katolicki
  3. Dary Ducha Świetego:
    1. Dar Mądrości,
    2. Dar Rozumu,
    3. Dar Rady,
    4. Dar Męstwa,
    5. Dar Umiejętności,
    6. Dar Pobożności,
    7. Dar Bojażni Bożej

    Tego sobie, mojej Rodzince i Wam życzę 🙂

    #3 niezapominajka
  4. Na dzisiejszym spotkaniu z przyjaciółmi usłyszałam
    to, z czym pragnę się z Wami podzielić:
    1. Zaakceptuj swoja przeszłość
    2. Patrz na przeszłość z wdzięcznością
    3. Buduj przyszłość z nadzieją
    4. Przeżyj teraźniejszość z odwagą
    BĄDŻ SPOKOJNY I WIEDZ, ZE BÓG JEST NAD TOBĄ
    Było to bardzo sympatyczne spotkanie – laudesy, rozmowa przy agapie i Duch Boży miedzy nami 🙂 🙂

    #4 niezapominajka
  5. #1 Krystyna/ka/.
    Co to za człowiek bez ducha w duszy swojej?
    Tak nas wyszkolili i nadal szkolą.
    Czad neomarksizmu bezboleśnie kasuje z człowieka ducha pozostawiając mu jedynie zanimalizowane ciało ożywiane zmysłowością.
    janusz

    #5 baran katolicki
  6. #3 niezapominajka.
    Pod jaki adres w człowieku te cudowne dary Duch Święty ma wysłać?
    Gdzie w człowieku ma je zainstalować jeśli ducha brak w duszy?
    janusz

    #6 baran katolicki
  7. Ad#2 Januszu,
    duszę k a ż d e g o c z ł o w i e k a
    prowadzi Duch Święty albo zły duch…
    „Potrzebujemy dzisiaj nie tyle Ducha Świętego co porządnej edukacji i formacji w celu pobudzenia, obudzenia, ożywienia człowieczego ducha w naszych duszach. Bez tego psu na buty cała nasza ewangelizacja.” Janusz
    Co za bzdury wypisujesz!!!
    Bez Ducha Świętego byłbyś kompletnie ślepy.
    Wydaje mi się, że każdy uczciwy i szlachetny człowiek,o czystym sercu i intencjach, prowadzony jest przez Bożego Ducha –
    bez względu na wyznanie – może się mylę ale taką mam nadzieję, że tak jest.
    Oczywistą oczywistością / 😉 / jest, że naszą wolną wolę musimy poddać działaniu Ducha Świętego.
    Zamykając się na działanie w nas Ducha Świętego,
    skazujemy się na totalne zagubienie i myślowe makaronizmy i wynaturzenia, które w swej istocie pochodzą od złego ducha…
    Januszu, martwię się o twoją psyche…
    Polecam tobie modlitwę do Ducha Świętego o Jego Dary,
    bo możesz się naprawdę pogubić kompletnie…
    pozdrawiam z troską szczerą

    #7 niezapominajka
  8. #3
    Dziękuję

    #8 lemi
  9. …”W chrześcijaństwie stale odkrywamy obecność Ducha Świętego i jesteśmy przez Niego odkrywani (poznajemy siebie w Jego świetle) i formowani. Nasze poddawanie się Jemu to stałe wyprowadzanie nas z naszego zamknięcia się w sobie, z naszej pewności siebie, z naszych racji i pewnego uporu czy zatwardziałości serca. Trzeba poddawać się, jak to niektórzy określają, działaniu Ducha Świętego na podobieństwo lodu czy śniegu, który pod wpływem słońca topnieje i doznaje przemiany. Pod wpływem tego Ducha może spełnić się to, co wyrażali spełniać się to, co wyrażali prorocy, że kamienne serce może stać się sercem z ciała.”

    Bp ZbK http://blogs.radiopodlasie.pl/bp/?p=91#more-91
    polecam k woli przypomnienia 🙂

    #9 niezapominajka
  10. Dla mnie utkwiły w pamięci słowa Jezusa do Nikodema.
    Co się narodziło z ciała jest ciałem a co się narodzi z ducha jest duchem.
    Narodzenie dla mnie z ducha jest dobre dla mojej duszy.

    #10 Józef
  11. #7 niezapominajka.
    Największą „bzdurą” dla tego świata jest dobrowolny/chwalebny/ krzyż.
    Proszę nie panikować i rzeczowo zmierzyć się z Duchem Świętym. On nie potrzebuje Twojej wolnej woli złożonej w całopalnej ofierze. On pragnie Twojej podmiotowości/osobowości/. Pragnie zdrowej relacji w Twoim duchu i Jego PRAWDZIE.
    Dostałem od Ciebie w policzek/ „Co za bzdury wypisujesz!!!”/ i dlatego proszę byś wyprowadził mnie z „błędu”.
    Gdzie są te bzdury wypisywane przeze mnie.
    Proszę nie bać się siebie i mieć odwagę powiedzieć „B”.
    Dlaczego mnie tak mocno uderzyłaś? 🙂
    janusz

    #11 baran katolicki
  12. Ad#11 Januszu,
    1- umiej przyjmować z pokorą uwagi i krytykę własnej osoby 😉 – to po pierwsze
    2- istnieją odczucia /odbiory/ pozytywne lub negatywne czytanych treści. Może masz swoich fanów ale ja się często nie zgadzam z twoim punktem patrzenia i rozumienia pewnych treści poruszanych tu na blogu .
    3- czytaj uważnie ze zrozumieniem to, co K.Biskup Zbigniew pisze m.inn. o Duchu Świętym – /podany link wyżej/
    4- mam wrażenie, że jesteś bardzo wrażliwy na swoim punkcie i szybko się obrażasz – wyluzuj 😉
    i polecam więcej refleksji nad tym co piszesz
    5- nie będę udowadniała tobie twoich pokrętnych w moim odbiorze poglądów, ale z Duchem Świętym nie ma żartów i dlatego odsyłam cię do Autorytetu Ks.Biskupa /jw/
    bez urazy jeśli poczułeś się dotknięty

    #12 niezapominajka
  13. Paweł pisząc „pożądania ciała” miał na myśli nie tyle ciało w kontradycji do ducha, ale to co pochodzi z mentalności szatana do tego co Boże.

    #13 grzegorz
  14. #13 Grzegorzu,
    bardzo trafnie to ująłeś 🙂 🙂 🙂

    #14 niezapominajka
  15. Ad#13
    Grzegorzu, zastanawiam się nad znaczeniem słowa i nie rozumiem , czy chodzi o zestawienie ciała z duchem ?- w znaczeniu ujętym przez ciebie – ?

    #15 niezapominajka
  16. ad #15chodzi o słowo kontradycja 🙂
    wzięłam wyrażenia w nawiasy i zniknęło 🙂

    #16 niezapominajka
  17. #12 niezapominajka. Z
    obacz jak prosta dziewczyna z Nazaretu rozumiała swoje człowieczeństwo.”Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu Zbawicielu moim”.
    Maryja i Elżbieta doskonale rozumiały i odróżniały duszę od ducha.
    Ksiądz Biskup pięknie pisze o Duchu Świętym. To wszystko jest prawdą.
    Moja żona doskonale mnie pionuje mówiąc „nie jestem Duchem Świętym”.
    Brakuje nam tu na blogu uczciwej debaty o człowieczym duchu.
    janusz

    #17 baran katolicki
  18. Od naszego ducha, który jest w nas zależy nie tylko całe nasze życie w czasie lecz co więcej, w naszym duchu zapadają decyzje, które zadecydują o tym jak będziemy istnieć w wieczności. Albo będziemy istnieć w krainie Boga, albo w krainie potępionych duchów.
    Pozdrawiam
    janusz

    #18 baran katolicki
  19. #16 niezapominajka
    Pisząc kontradycja miałem na myśli zestawienie na zasadzie opozycji.
    Określenie dwóch obszarów o których pisze Paweł w Ga 5, 16-25 : ciała i ducha jest pochodną głównej osi listu : napięcia między sporem o zachowaniem przepisów Prawem a darmowym usprawiedliwieniem z Łaski. Do tego nawiązuje początek Ga 5.
    Zastanawiałem sie nad wpisem #10 Józefa, że ciało i duch nie są ze sobą w opozycji. Całe stworzenie Bóg nazwał dobrym i błogosławił je we wszystkich jego czynnościach życiowych. Również tchnienie życia – ów duch ożywiający materię gliny sprawił, że człowiek (jeszcze „niedokończony”) stał się isotą żywą.
    Źródłem tego napięcia nie jest więc natura stworzenia. Ciało i jego pożądania „same z siebie” nie są „złe” a duch „sam z siebie” dobry. Są bowiem i złe duchy.
    Wszystko stworzenie (oprócz ciała Jezusa Chrystusa) objęła mentalność szatana a skutkiem jej działania są nierząd, nieczystość … Ga 5, 19-21.
    Pierwotna wolność człowieka została przywrócona (a nawet podniesiona do synowskiej godności) na Chrystusowym Krzyżu, jej skutkiem są czyny miłości jak opisuje Paweł Ga 5 22-23. W niej wszystko jest dobre 🙂

    #19 grzegorz
  20. Ad18 Janusz,
    dusza ludzka jest prowadzona albo przez Ducha Świętego albo złego ducha. Duszę ma się daną od poczęcia , tylko jako niezapisana karta /chyba , bo co z wrodzonymi zdolnościami lub brakami????/
    Człowiek poddany jest działaniu albo dobrego , albo złego i w swojej naturze po grzechu pierworodnym, ma w sobie trochę dobra, trochę zła a procentowo różnie się to rozkłada.
    Tak mi się wydaje i w to póki co wierzę.
    Sam piszesz, że ” będziemy istnieć w wieczności” -/ z Trójcą Świętą /-, albo „w krainie potępionych duchów” .
    Zatem istnieją Dobre Duchy i złe duchy. Kto chce , komu służyć , to jego wolna wola.
    Jaki duch, taka dusza w człowieku.

    #20 niezapominajka
  21. #19 Grzegorzu,
    dzięki za wyjaśnienia. Mam podobne przekonania.
    Pisaliśmy równolegle,ty do mnie, a ja do Janusza 🙂
    Ciało i duch nie koniecznie muszą być w opozycji, bo „w zdrowym ciele,- / może być też/ – zdrowy duch”, a niepełnosprawni fizycznie też mogą mieć zdrowego ducha. Niepełnosprawność umysłowa nie zawiniona, też może mieć zdrowego, cierpiącego ducha
    Czyny miłości chrześcijańskiej, decydują o naszym duchu przede wszystkim.
    Za poprawienie mnie będę wdzięczna. 🙂

    #21 niezapominajka
  22. Julio, co z tobą?
    Bardzo brakuje tu twoich mądrych, pouczających wpisów.
    „wróć, córko wróć, wieczność czeka a my również…”
    pozdrawiam 🙂

    #22 niezapominajka
  23. #17
    Słusznie, należy wyjaśnić co oznacza słowo duch i dusza. W księdze Rodzaju Bóg stwarza niebo i ziemię a Duch Boży unosi się nad wodami.W innym miejscu: Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat». Myślę, że w ubogim języku pasterzy początkowo jedno słowo miało kilka pojęć. Wyodrębnienie pojęcia „dusza” nastąpiło dopiero w księdze Powtórzonego Prawa. Wydaje mi się, że słowo „dusza” i „duch mój” oznacza to samo, chociaż wielcy mistycy znajdują niuanse w ich znaczeniu i treści.

    #23 lemi
  24. #19
    Do mnie Twoje wyjaśnienie przemawia.
    I wydaje się /wydaje, bo ja w temacie nie szkolona/, że właśnie tak jest.
    O wszystkim nas pouczono.
    Czego jeszcze mamy od Boga wymagać?

    #24 Ka
  25. Ad #19 grzegorz
    Grzegorzu!
    Bardzo dziękuję. I dopowiadam.
    Istota pytania (kwestii) tkwi w rozumieniu tego napięcia. Nieporozumienie dzieje się gdy to napięcie bywa rozumiane jako totalne czy absolutne ze swej natury. Stworzenie jest bowiem dobre. Takim zostało stworzone. Problem zaczyna się w nadużyciu wolności, czyli „inny duch”, który nie akceptuje Jednego Ducha. Bóg stworzeniu dał taką „możliwość” nadużycia wolności. Pozostanie to dla nas tajemnicą.
    Kiedy św. Paweł mówi „postępujcie według Ducha” Odnosi to postępowanie do Ducha Jezusa Chrystusa – do Ducha Świętego. Do „Pierwotnego” Ducha Boga. Kto będzie w swoim życiu poddawał się temu Duchowi, nie spełni pożądań ciała. Paweł ma tu niewątpliwie na myśli ciało podległe grzechowi. Na ile podległe grzechowi, staje w opozycji do Ducha. Na ile to ciało pozwala się przeniknąć Duchowi i daje się przez niego prowadzić, spełnia się w tym ciele to, co jest z Ducha i ciało też zostaje uświęcone. To też jest przedziwna tajemnica.
    Bóg jest Bogiem „jednania”, ale nie może zatrzeć granic między tym co jest z Jego Ducha a tym co jest „nadużyciem” wolności dawanej przez Jego Ducha. To właśnie w swoim ciele Jezus dotknął wszystkiego, co jest skutkiem nadużycia wolności ze strony człowieka (ludzi), ale w swoim ciele nie poddał się „wolności z ciała”, czyli inaczej „wolności wg ciała”. Dlatego w swoim ciele poddanym Jednemu Duchowi przeżył w sposób wolny największe ograniczenie, jakim jest niesprawiedliwa śmierć na krzyżu. To jest owoc Ducha.
    Dalej więc Paweł mówi o konieczności „ukrzyżowania ciała …” i stosowaniu się do Ducha. Wtedy, jako owoc będą wspomniane cechy i cnoty życia chrześcijańskiego. Tych cnót nie osiągniemy w naszym ciele pozostając w „naszej wolności”. Ono mogą się ujawnić, spełnić tylko jeśli naszą „wolność” poddamy Duchowi Jezusa Chrystusa. Wtedy będę ono owocami Ducha w naszym ciele.
    Pozdrawiam
    Bp ZbK

    #25 bp Zbigniew Kiernikowski
  26. #25 Ksiądz Biskup
    Dziękuję!
    Przeżywamy te sytuacje w rodzinie, zwłaszcza z M , w pracy gdzie wszystko „ciśnie” w stronę ducha ( mała litera) i wymaga odwagi „chodzenia po wodzie” a nie zawsze taką wiarę mam.
    Jednak też wiele owoców Ducha obejmuje nas i nasze otoczenie dodaje , sił i nadziei 🙂

    #26 grzegorz
  27. #23 lemi.
    „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu Zbawicielu moim”/Łk 1,39-56/.
    Warto by Księdza Biskupa zapytać o jakim duchu jest tu mowa? Maryja powiada „raduje się duch mój”.
    Tamci ludzie doskonale wiedzieli/wierzyli/, że jest nad nimi Stwórca/Bóg/. Nie mieściło się ludziom w głowie, że nie ma Boga/Stwórca/.
    Czy prości pasterze czy też Najświętsza Maryja Panna doskonale harmonizowali w sobie rzeczywistość ciała i ducha. Doczesności i wieczności. Człowieczy duch nie jest niuansem duszy lecz szefem/panem/ tej duszy.
    janusz

    #27 baran katolicki
  28. #20 niezapominajka.
    Dusza ludzka ma w sobie człowieczego ducha. Dusza pieska nie ma w sobie ducha. Dusza róży, dusza poziomka, dusza komara, dusza trawy, stokrotki nie ma w sobie ducha. Duch w naszym bytowaniu/życiu/ odróżnia nas zasadniczo od pieska, komara, trawy, itd.
    Jestem CZŁOWIEKIEM to w dzisiejszej cielesności/materialności/ herezja na 200 %. Ja jestem CZŁOWIEKIEM. Ty jesteś CZŁOWIEKIEM. On jest CZŁOWIEKIEM.
    Niezapominajko/jakie jest Twoje imię chrzcielne/. Pisz pod swoją krzywką swoje imię chrzcielne. To bardzo ważne dla Twojego ducha by już tutaj doświadczał/słyszał/ jak Pan woła po imieniu.
    Proszę, ze mną politykować. Widzę, że nie masz najmniejszego pojęcia o swoim duchu. Twój duch to nie Duch Święty.
    janusz

    #28 baran katolicki
  29. #19 Grzegorz i #24 Krystyna.
    Warto cofnąć się do momentu/czasu/ stworzenia człowieka i tam odszukać PRAWDĘ o nas. Przenajświętszy Stwórca stworzył/wypowiedział/ nas Swoim Słowem/Jezusem Chrystusem/.
    Po co wciąż tkwić w mentalności grzechu/szatana/.
    Stary człowiek to cielesny człowiek. Nowy człowiek to duchowy człowiek. Szefem/duchem/ cielesnego człowieka jest materia zaś szefem duchowego człowieka jest człowieczy duch wspomagany łaską uświęcającą. Łaską uświęcającą dla człowieczego ducha jest Duch Święty.
    Czy to takie trudne do przyjęcia z wiarą katolicką?
    janusz

    #29 baran katolicki
  30. 326
    🙂 życzę ” chodzenia po wodzie” 🙂

    #30 niezapominajka
  31. Drodzy blogowicze
    Dziś spotkałam się z pewnym małżeństwem zaprzyjażnionym , gdzie ona jest prowadzona przez ducha a on przez Ducha i trwają już 30 lat razem.
    On ustępuje częściej i ona czasami ustępuje w konfliktowych sytuacjach.
    Widzę jak duch czyni spustoszenia w jej psyche…
    Smutek mnie ogarnia gdy spotykam „głuchych” i zaślepionych duchem przewrotnym ludzi…

    #31 niezapominajka
  32. #31 niezapominajka.
    I ja jestem smutny widząc twoją głuchotę i zaślepienie przewrotnym duchem tego czasu.
    Pozostała mi jeno różańcowa modlitwa w intencji Twojego ducha.
    Nie jesteś klaczą ani dla Ducha Świętego ani dla ducha potępionego.
    Jesteś dla mnie CZŁOWIEKIEM. Miej odwagę sama sobie powiedzieć; Jestem CZŁOWIEKIEM.
    janusz

    #32 baran katolicki
  33. # 27
    W rozumieniu starotestamentalnym Bóg jest jedną osobą i takie rozumienie człowieka jako obrazu Boga w owym czasie wygłosiła Maryja potem głosił Św. Paweł a także np. Edyta Stein.
    Rewolucyjne zmiany w rozumieniu Jednego Boga lecz w trzech osobach będących jednością doskonałą wprowadził Jezus.
    My jako spadkobiercy Jego nauki głosimy… .
    Właściwie co?

    #33 lemi
  34. „Dalej św. Paweł wylicza owoce rodzące się z ciała i owoce płynące z Ducha”

    Spoglądam więc na owoce Ducha –
    miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
    Niezmiennie mnie zadziwiają i ustawiają do pionu. Bo są przeze mnie (dla mnie i dla innych) bardzo pożądane.
    Ilekroć dostrzegam u siebie
    brak cierpliwości, uprzejmości, łagodności i opanowania
    pouczam siebie – staczasz się! otwórz się na Ducha!

    Pozdrawiam 🙂

    #34 julia
  35. # 26 niezapominajko
    Dziękuję za wsparcie 🙂

    #35 grzegorz
  36. #29 Janusz
    My katolicy wzywamy:
    „Wejrzyj, prosimy, na dar Twojego Kościoła * i przyjmij Ofiarę, przez którą nas pojednałeś ze sobą. * Spraw, abyśmy posileni Ciałem i Krwią Twojego Syna * i napełnieni Duchem Świętym, * stali się jednym ciałem i jedną duszą w Chrystusie”
    Czy uczestniczyłeś kiedykolwiek w Eucharystii tak, aby te słowa były Twoją modlitwą o Twoje ciało?

    #36 grzegorz
  37. „co było od początku,
    cośmy usłyszeli o Słowie życia,
    co ujrzeliśmy własnymi oczami,
    na co patrzyliśmy
    i czego dotykały nasze ręce” 1J 1
    Januszu, co było od początku, czego dotykały Janowe ręce ?

    #37 grzegorz
  38. Konsekwencją „wolności wg ciała” jest jego samozagłada, jest to smok zjadający własny ogon.
    Ogłoszono dziś wstępne wyniki referendum w Irlandii. Prawdopodobnie ok.2/3 głosujących opowiedziało się za zniesieniem poprawki konstytucyjnej czyniącej równym wobec prawa dziecko poczęte i nienarodzone z osobami już urodzonymi.
    Jest to pierwszy etap już ogłoszonego rządowego planu wprowadzania aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży i liberalizację przepisów o aborcji w późniejszych miesiącach życia dziecka.
    W Irlandii jako katolicy deklaruje się ok.85% społeczeństwa.
    Jak można być jednym ciałem w Chrystusie i odcinać najbardziej potrzebujące ochrony, najsłabsze członki tego Ciała?
    Módlmy się za wstawiennictwem św.Patryka o łaskę Ducha Świętego dla wszystkich przyszłych matek w tym kraju!

    #38 grzegorz
  39. #36.
    Kościół katolicki materialne/cielesne/ struktury, to wspólnota ludzka jako dusza tegoż Kościoła i to przede wszystkim depozyt wiary/doktryna/ jako duch tegoż Kościoła. Tak więc mamy w Kościele duszę złożoną z ciała i ducha.
    Nasz Kościół bytowo podobny jest do każdego człowieka bo dla nas jest stworzony. Co należy w tym kościele zmieniać, modernizować, unowocześniać?
    janusz

    #39 baran katolicki
  40. #37
    Grzegorz, Jan jest człowiekiem epoki ducha. Dla tych ludzi Bóg to normalka.
    Jan powiada to z pozycji własnego/człowieczego/ ducha. Tylko duchowy rozum, duchowa pamięć i duchowa wolna wola mogła w człowieku/Janie/ tego doświadczyć.
    janusz

    #40 baran katolicki
  41. #32
    Grzegorz.
    Jak myśli, kim dzisiaj jest katolik? Jak go rozpoznać w tłumie ideologi chrześcijańskiego marksizmu/materializmu/?
    Dzisiejsza Irlandia jest bytem/narodem/ poważnie chorym na tak zwany neomarksizm hołdujący samoświadomość materii jako swojego boga.
    Kolejnym narodem bitwy będzie polski katolicyzm. Nie jesteśmy lepsi od Irlandczyków.
    Jest to czas narodowego tonięcia po próbie chodzenia po wodzie.
    Zostanie nas mała garstka zgromadzona wokół IHS.
    janusz

    #41 baran katolicki
  42. Tyle piszemy na temat Ducha Swiętego.
    Jego łaski i dary bo to jest wszystko dobre dla nas i dla duszy naszej.
    A jak się ma z tym bierzmowaniem młodzieży?.
    Po odejściu ks.Biskupa Kiernikowskiego z diecezji siedleckiej to co rok po parafiach jest bierzmowanie.
    Za bierzmowaniem powinny iść dary Ducha Swiętego. Jak mówienie innymi językami,dar uzdrawiania,dar głoszenia ewangelii to co pisze niezapominajka # 3.
    Czy chodzi tylko aby młodzież miała zaświadczenie że była u bierzmowania?.
    Z tego wszystkiego tak wynika.

    #42 Józef
  43. ad.#41.
    Poczekajmy jak do takiej bezprecedensowej decyzji w dziejach ludzkości odniesie się papież Franciszek i co powie o tym nasz Biskup.
    janusz

    #43 baran katolicki
  44. #42 Józef.
    Wszystkie dary Ducha Świętego są zaadresowane do człowieczego ducha. Biskup jest jak boży listonosz.
    Jeśli w bierzmowanym duch jest uśpiony, naćpany, wykasowany, nie obecny, no to jak ten biedny listonosz ma wręczyć młodemu katolikowi tak cudowny prezent?
    Zostawia pod wycieraczką awizo i znika/zanika/ w swojej posłudze.
    janusz

    #44 baran katolicki
  45. #32
    Janusz, gdy kończą się Tobie argumenty stajesz się CHAMSKI.
    Niezapominajko przepraszam za ten wpis.

    #45 lemi
  46. #42
    Józefie, wśród siedmiu darów Ducha Świętego nie ma daru mówienia innymi językami, daru uzdrawiania i daru głoszenia ewangelii.

    #46 lemi
  47. #45 lemi.
    To są Twoje sądy.
    Jakie argumenty chcesz poznać odnośnie Trójcy Przenajświętszej?
    janusz

    #47 baran katolicki
  48. lemi.
    Są takie dary bo czytałem z których listów, nawet sam zapragnąłem je mieć.
    Widocznie przed Panem jestem jeszcze słabeuszem pomimo mojej prośby.
    Ale powróćmy do bierzmowania młodzieży.
    Bierzmowanie jest to wielkie namaszczenie które powinno pozostać w tej młodzieży.
    Są podane wskazówki do dalszego działania tych którzy otrzymali to namaszczenie w liście do Rzymian rozdział 8.
    I o takie pokolenie przygotowawcze młodzieży na te czasy chodzi.
    Są potrzebni. Jak mamy na dzień dzisiejszy to widać i słychać.
    Czegoś zabrakło dla takiego bierzmowania.

    #48 Józef
  49. #48 Józefie
    Przygotowanie do Sakramentów czy lepiej wtajemniczenie chrześcijańskie to proces w którym Duch Święty prowadzi, zapładnia wspólnotę Kościoła aby rodziła nowych członków.
    Aby to się działo tak jak piszesz że ” powinno” najpierw musi zaistnieć taka wspólnota. Nie abstrakcyjna, ale konkretna, żyjąca Ewangelią. Przez nią Duch Święty wybiera, daje łaskę wybrania nowym członkom, również młodzieży.Tam następuje rozpoznanie, czy to w życiu młodego człowieka się staje i czy sakrament nie jest fikcją, i kiedy nadchodzi odpowiedni moment.
    Do takiego Kościoła jesteś zapraszany.

    #49 grzegorz
  50. #48 Józef
    Dar mówienia językami może odnosić się do uzdolnienia do umiejętności posługiwania się wieloma językami obcymi.
    Jednak Dzieje Apostolskie opisują coś zupełnie innego niż lingwistyczne popisy.
    ” I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.” Dz 2,4
    Owo pozwolenie sięga korzeniami do wydarzenia opisanego jako budowanie przez człowieka wieży Babel. Wtedy, stawiając wieżę-ludzką ręką tworzony znak , człowiek usiłował zaradzić sam z siebie konsekwencjom grzechu jakimi jest rozdzielenie i brak jedności między ludźmi.Bóg „musiał” zakomunikować , dać człowiekowi informację o nieskuteczności tych wysiłków.To właśnie oznaczało pomieszanie języków.
    Dopiero wydarzenie Paschy Jezusa , przebaczenie płynące z Krzyża , znak Krzyża uzdolnił Apostołów poprzez Ducha Świętego do bycia znakiem jedności.
    Stąd my, różniący się od siebie , inni , nawet obcy a czasem wrogowie możemy pod tym znakiem być jedno, tworzyć Kościół. W tym znaku następuje porozumienie „mówiących różnymi językami”.
    Czy bierzmowani są tego świadkami? Masz rację ,że nie zawsze.
    Jest to nasze zadanie, jako wspólnoty Kościoła , aby znak Krzyża czyniony przez Biskupa na ich czole był im wyjaśniony i przez nich świadomie przyjęty.

    #50 grzegorz

Dodaj Komentarz






css.php