Moje priorytety- czyli najlepszy dystans do biegania (XXX Ndz.Zw.)

Dla wielu z nas bieganie staje się pasją. Że pasje , hobby , zainteresowania mają swoją rolę w higienie życia codziennego możemy się wszyscy zgodzić. Biegacze są dumni, że takie hobby jak bieganie może mieć wartość dodatkową czyli zdrowie. Zdrowie rozumiane jako aktywny odpoczynek fizyczny ( właśnie tak!!) oraz jako rewelacyjną podbudowę psychiki i ducha. Z całym szacunkiem dla kolekcjonerów znaczków czy też staroci ( sam lubię wnętrza z fajnymi , dobranymi elementami z dawnych lat) pasje sportowe należą do kategorii bardziej wymagających. Czytaj dalej Moje priorytety- czyli najlepszy dystans do biegania (XXX Ndz.Zw.)

Wyzerowanie maratończyka – czyli miejsce działania łaski Boga (XXIX Ndz.Zw.)

Bilans energetyczny organizmu biegacza to zagadnienie,które nie pojawia się jeszcze w początkowych miesiącach biegania. Dieta towarzysząca biegaczowi rozpoczynającemu treningi po czterdziestce ma przeważnie za zadanie zrzucanie wagi. Amatorskie bieganie do pewnego momentu nie wymusza bilansowania zasobów energetycznych. Czytaj dalej Wyzerowanie maratończyka – czyli miejsce działania łaski Boga (XXIX Ndz.Zw.)

Sport to zdrowie – czyli zapraszam na październikowe bieganie ( XXVIII Ndz.Zw.)

SPORT TO ZDROWIE – to chyba najbardziej oklepane hasło propagujące idee aktywności ruchowej. To jednak prawda , której trudno zaprzeczyć ( pomijam oczywiście „wyczyny” sportowców zawodowych, gdzie rywalizacja i pieniądze pompują anaboliki w żyły zawodników tak, że zdrowie w tym przypadku pozostaje jedynie pustym toastem). Czytaj dalej Sport to zdrowie – czyli zapraszam na październikowe bieganie ( XXVIII Ndz.Zw.)

Wysiłek startowy – czyli specyficzna radość maratończyka ( XXVII Ndz.Zw.)

Początek jesieni to dobra pora na starty długodystansowe. Pozostawiamy za sobą fale letnich upałów , temperatura spada do 15-16°C jeszcze niewiele opadów jednym słowem sezon na półmaratony i maratony. Wiedzą o tym organizatorzy tych biegów i kalendarz w miesiącach wrzesień i październik zapowiada wiele prestiżowych biegów na tych dystansach. Miałem przyjemność biec w jednym z nich a mianowicie w PZU Maraton Warszawski gdzie w towarzystwie ponad 6000 biegaczy zmagaliśmy się z tym królewskim dystansem .( pozdrawiam Basię z Siedlec z którą biegliśmy przez moment gdzieś około 20 km 🙂 Czytaj dalej Wysiłek startowy – czyli specyficzna radość maratończyka ( XXVII Ndz.Zw.)