Boży maraton – plan dla początkujących ( III Ndz.Zw.)

Planowanie – większość z nas akceptuje takie działanie jako pożyteczne. Planujemy domowy budżet , wyjazdy na wakacje dalej własną karierę zawodową, ścieżkę kształcenia dzieci.
Gdy jednak plany potraktujemy mniej ogólnie jako plan: wytyczenie konkretnego celu , dobranie odpowiednich środków do jego realizacji oraz wykonanie pojawiają się zrozumiałe skądinąd trudności.
Ukonkretnienie planowania, ubranie go w działania, zaprognozowanie wydarzeń oznacza myślenie o tym, co jest w tej chwili nieznane, jest to poruszanie się w jakiejś niepewności, przekładanie czy też przekształcanie zdarzeń przeszłych lub teraźniejszych na to co zdarzy się w przyszłości. W pewnych dziedzinach życia takie planowanie jest niezbędne , jest na przykład jednym z ważnych warunków sukcesów ekonomicznych przedsiębiorstw.
Planowanie w bieganiu pojawia się zawsze na głównej stronie portali biegowych. Najczęściej w postaci proponowanych planów treningowych np. : 8 tygodniowe przygotowanie do biegu na 10km. dla średniozaawansowanych.
Nie jest to przypadek. Aby bieganie było zdrowe , bezpieczne, sprawiało radość i zadowolenie, konieczne jest wręcz odpowiednie wytyczanie celów i takie zaplanowanie treningu, aby te cele efektywnie osiągać. Czy jest to ( tak jak na początku biegania ) 30 minutowy nieprzerwany bieg, czy w późniejszych okresach starty w biegach maratońskich, metoda planowania treningu i jego zdyscyplinowana realizacja jest abecadłem biegacza.
Jak już mówiliśmy planowanie jest trudne ze swej natury. Nawet najlepsze, nigdy w 100% nie będzie trafne ( niektórzy twierdzą, że wykonanie na poziomie 70% można traktować jako sukces).
Zamiar, czy też zamysł Boga wobec człowieka, również ma konkretny cel , a mianowicie życie na Jego obraz i podobieństwo.
Jest to specyficzny sposób życia , niedostępny innym stworzeniom.
Jest to życie w komunii z drugim człowiekiem, zawiązywanie takiej z nim relacji , w której w oparciu o źródło życia jakim jest Bóg stawiam się do dyspozycji drugiego, innego niż ja.
Na wskutek oszukania przez kusiciela, ten sposób życia został zniweczony , nie jesteśmy już w stanie żyć według bożego zamysłu.
PLAN RATUNKOWY jaki Bóg dla nas przewidział jest jednak zadziwiający.
Ponieważ sami nie jesteśmy zdolni pojednać się ze sobą i z Bogiem, wysłał On swojego Syna , aby wykonał to za nas i dla nas.
Słyszymy w dzisiejszym czytaniu słowa Jezusa:
„ czas się wypełnił , bliskie jest królestwo Boże , nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”
Wypełnił się czas a więc wypełnił się Boży plan. Ewangelia to siła, motor tego planu. Finałem, szczęśliwym zakończeniem była śmierć Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie.
Jego Pascha to nasza kotwica, gwarancja, pewność zwycięstwa Jezusa i każdego , kto w Niego uwierzy nad strachem, przeciwnościami, śmiercią. Zwycięstwa polegającego na uznaniu, że mają one szczególną rolę w nawracaniu każdego z nas i powstawaniu ze „śmierci” do której doprowadziły do życia. Powstaniu mocą tej Paschy.
Do takiej Ewangelii jesteśmy zapraszani każdego dnia. Wystarczy abyśmy pozwolili chociaż trochę uszczerbić skorupę, którą oddzielamy się od innych, obcych, czasem nieprzyjaznych.
Przebaczenie oparte na Chrystusowym Krzyżu sprawia, że nasze relacje z nimi staną się wzmacniające, pomocne, również w budowaniu własnego życia, tak często dotkniętego, pogmatwanego , może już bez nadziei.
To powołanie pozwala w życiu chodzić ścieżkami Pana jak śpiewamy w refrenie dzisiejszego psalmu ,co dla biegacza ma znaczenie szczególne bo na swoich ścieżkach treningowych znajduje czas na rozważanie tego budującego życie Słowa.