O przygotowaniu do chrztu

Spotkania przygotowujące do chrztu, zarówno te z dorosłymi jak i z dziećmi, mają na celu, jak najlepsze przygotowanie do tego sakramentu. Przyjęcia chrztu nie można bowiem w żaden sposób porównać do zakupu jakiejś rzeczy, gdy na przykład mama idzie z córką do sklepu, przymierza jej buty, jak są dobre, kupuje, i sprawa jest załatwiona. Tutaj chodzi o wejście w relację – w relację do Chrystusa i do Kościoła. Czytaj więcej…

Ksiądz Mateusz Czubak: Przyjęcie duszpasterza po kolędzie jest aktem publicznego wyznania wiary, a zarazem znakiem jedności i żywej więzi Kościoła domowego z kościołem parafialnym. Bywają jednak rodziny, które przyjmują księdza po kolędzie tylko dlatego bo sąsiad tak robi albo, że inaczej nie wypada, ale trudno tam mówić o doświadczeniu żywej wiary. Dla tych ludzi wizyta kolędowa ogranicza się jedynie do religijnego obrzędu poświęcenia mieszkania, aby „Pan Bóg nam błogosławił i nic złego nas nie spotkało w nowym roku”. Jak można pomóc takim rodzinom w odnalezieniu żywej wiary w Boga i oparciu na Nim swego życia? Co Ksiądz Biskup myśli na temat wizyty duszpasterskiej, tak zwanej kolędy?
Biskup Zbigniew Kiernikowski: Od kilku lat każdego roku chodzę po kolędzie, odwiedzając rodziny, które zostają mi wyznaczone. Uważam to za bardzo dobre doświadczenie dla mnie i mam nadzieję, że podobnie myślą ci, których odwiedzam. Wizyta duszpasterska ma kilka aspektów. Kapłan nawiedzając rodzinę przynosi jej błogosławieństwo Chrystusa. Jest to okazja do odkrywania naszej wspólnej zależności od Boga i tego, co On dla nas robi, byśmy mogli być bardziej poddani Jego zamiarom i Jego prowadzeniu.

Czytaj więcej…

Sakramenty są zasadniczymi elementami życia chrześcijańskiego - znakami oraz środkami wyrażania i umacniania wiary, sprawowania kultu, a także uświęcania człowieka. Właściwe ich udzielanie i przyjmowanie ma wielkie znaczenie dla życia chrześcijańskiego. Dlatego, mając na uwadze dobro Diecezjan w zakresie przygotowania i przeżywania sakramentów oraz sakramentaliów, na mocy kan. 838 § 4, niniejszym przedkładam duszpasterzom wskazania w tej materii. Widzę naglącą potrzebę wyjaśnienia i przybliżenia dwóch kwestii, które często bywają źródłem nieporozumień między wiernymi i duszpasterzami. Pierwsza z nich to przygotowanie do sakramentów, a druga to pojmowanie wspólnoty parafialnej jako podstawowej jednostki, w której i na terenie, której udziela się sakramentów. Czytaj więcej…

L.dz. 36/10

Drodzy Diecezjanie!
Z bólem przyjmujemy napływające informacje o potężnej skali zniszczeń wywołanych trzęsieniem ziemi na Haiti – jednego z najbiedniejszych krajów na świecie – w wyniku którego śmierć poniosło około 100 tysięcy osób.
Czytaj więcej…

Słowo Biskupa Siedleckiego Zbigniewa Kiernikowskiego
zamieszczone we wprowadzeniu do I zeszytu tekstów
przeznaczonych do wykorzystania podczas trzydniowej adoracji
Najświętszego Sakramentu 

W sierpniu 1923 roku w Janowie Podlaskim odbył się Pierwszy Synod Diecezji Siedleckiej. Postanowiono wtedy, że we wszystkich parafiach diecezji zostanie wprowadzone nabożeństwo czterdziestogodzinne. W związku z tym podjęto wiele inicjatyw, mających na celu pogłębienie wśród wiernych pobożności eucharystycznej. Przyniosło to bogaty owoc w życiu wielu ludzi. Jednak na przestrzeni lat ta pobożność bywała różnie rozumiana i praktykowana. Zdarzało się niekiedy, że na Eucharystię patrzono w sposób subiektywny i legalistyczny, rozwijając nowe formy ascezy, mnożąc modlitwy i procesje. Mimo szczerych intencji, w tak przeżywanym kulcie akcent padał czasem bardziej na działanie i na wysiłek człowieka, niż na wdzięczne i wielbiące Boga uznanie i przyjęcie daru, który ma moc przemiany człowieka. W konsekwencji to człowiek łatwo stawał na pierwszym miejscu jako ten, który przedstawia Bogu swoje intencje, składa swój dar na ołtarzu i wraca do domu, tzn. do swego codziennego życia – czasem z takim przekonaniem o własnej doskonałości i własnych racjach, że nie pomaga mu to do życia w jedności i komunii z bliźnimi.

Czytaj więcej…

Słowo Biskupa Ordynariusza Zbigniewa Kiernikowskiego z racji wznowienia trzydniowej adoracji Najświętszego Sakramentu  w Diecezji Siedleckiej

Czcigodni Księża,
Drodzy Diecezjanie!

Ojciec Święty Jan Paweł II w Encyklice Ecclesia de Eucharistia pisze, że „Kult, jakim otaczana jest Eucharystia poza Mszą św. ma nieocenioną wartość w życiu Kościoła. Jest on ściśle związany ze sprawowaniem Ofiary eucharystycznej. (…). Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi (por. J 13, 25), poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim «sztuką modlitwy», jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości?” (EdE 25).
Czytaj więcej…

Czcigodni Księża, Drodzy Diecezjanie!

W dniu 16 października br. Papież Benedykt XVI mianował nowym ordynariuszem radomskim biskupa Henryka Tomasika, który od 17 lat pełnił funkcję biskupa pomocniczego naszej diecezji. Został nominowany biskupem za czasów posługi pasterskiej śp. bpa Jana Mazura i konsekrowany w Rzymie
w dniu 06 stycznia 1993 r. przez Sługę Bożego Ojca Świętego Jana Pawła II. Służył również pomocą
w diecezji podczas posługi mojego poprzednika śp. bpa Jana Wiktora Nowaka a ostatnio także mojej. Czytaj więcej…

Wywiad z ks. bp Zbigniewem Kiernikowskim przeprowadzony przez Echo Katolickie.

1. Jak Ksiądz Biskup przyjął wydanie wyroku w sprawie wytoczonej „Gościowi Niedzielnemu” przez p. Tysiąc?

Z jednej strony z zaskoczeniem, bo wydaje się, że przekracza on akceptowane normy godności osoby ludzkiej i sposób traktowania problemów w tej dziedzinie – myślę nie tylko o samym wyroku, lecz o całości sprawy, czyli o poczętym dziecku i tych, którzy stają w obronie tej godności. Macierzyństwo i ojcostwo są w służbie poczętego i rodzącego się dziecka, a nie odwrotnie – takie jest spojrzenie chrześcijańskie i tego chrześcijanie bronią jako wartości ogólnoludzkiej. Z drugiej strony, świadom istniejących różnych trendów liberalizujących i relatywizujących godność osoby ludzkiej, postrzegam ten wyrok jako wpisujący się w tego rodzaju tendencje. Można streścić to w słowach: jedno życie jest ważniejsze niż drugie; prawa jednej osoby są bardziej bronione niż innej. W tym względzie wyrok ten nie jest dla mnie zaskakujący.
Czytaj więcej…

Potrzeba zdumienia
Chciałbym rozpocząć nawiązaniem do słów Tryptyku rzymskiego, przedziwnych i bardzo pięknych: Kiedyś temu właśnie zdumieniu nadano imię Adam. Nie wszystkie byty stworzone potrafią być w zdumieniu, nie wszystkie się zdumiewają. Adam, dopiero wówczas stał się człowiekiem – Adamem – gdy zaczął się zdumiewać. Dopóki nie spotkał kogoś, kto go wyprowadził z siebie (nie znaczy, że zdenerwował go, lecz odwiódł od życia dla siebie samego), póki Bóg nie dał mu kogoś, kto żył z jego boku, tak długo nie mógł się zdumieć – był sam dla siebie i wszystko wiedział. To tak jak wtedy, gdy ktoś siedzi w małym pomieszczeniu, które dobrze zna i wydaje mu się, że wszystko może i nic go nie zdziwi. To nieszczęście człowieka. Człowiek nie jest człowiekiem, jeśli nie potrafi się zdumieć. Musi stanąć przed nim coś innego, co go sprowokuje, wyzwie, czyli wyciągnie z ukrycia, żeby otworzył oczy i się zdumiał. Kiedy Adam, obudzony ze snu, zobaczył Ewę, którą Bóg do niego przyprowadził, powiedział: To jest kość z mojej kości, ciało z mego ciała. Coś, bez czego nie będę tym, kim mam być, z czym będę w kontakcie, bez czego nie mogę się zdumieć. Dlatego tak ważne jest piękno kobiety, które wprowadza w zdumienie. Chodzi o piękno drugiego, który jest inny ode mnie. Czytaj więcej…

( Lb 11,25-19; Ps 19; Jk 5,1-6; Mk 9,38-43.45.47-48)

Dostojny Księże Biskupie Henryku, Czcigodni Prezbiterzy, Drodzy Alumni, Osoby życia konsekrowanego, Panie Prezydencie, Pani Wiceprezydent, Drodzy w Chrystusie Panu: Siostry i Bracia!
Jesteśmy zebrani na wieczornej Eucharystii, podczas której modlimy się w szczególny sposób za śp. Biskupa Jana. Dzisiejsza liturgia ukazuje nam prawdę o przynależności do Jezusa, prawdę o posiadaniu Jego Ducha, prawdę o tym, by być w relacji z Nim, za cenę wielu rzeczy, a nawet za cenę wszystkiego. Czytany fragment Ewangelii św. Marka jest usytuowany już w czasie drogi Jezusa do Jerozolimy, co prawda jest jeszcze daleko do bezpośrednich kontaktów z Jerozolimą, ale już zarysowuje się wizja Jego męki, odrzucenia Go przez lud i Jego zmartwychwstania. Uczniowie jednak niewiele z tego rozumieją, pytają o różne sprawy, mają trudności z identyfikowaniem i wyrażeniem tożsamości Mesjasza. Przejawia się to także w pytaniu, czy inni, którzy nie chodzą razem z uczniami, nie należą strukturalnie do tej grupy, mogą mieć Ducha Jezusa Chrystusa, mogą czynić cuda w Jego imię. Jezus odpowiada najpierw bardzo ogólnie: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie (Mk 9,39). I dalej wypowiada tę sentencję: Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami (Mk 9,40). To „bycie z nami” oznacza przynależność do tego, co łączy ludzi w Jezusie Chrystusie. Następnie Jezus określa pewne stopnie tej przynależności. Pierwszy z nich wyraża się w słowach: Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody (Mk 9,41). To najprostszy wyraz bycia z Jezusem, nawet jeśli nie jest się formalnie w Jego grupie: posługa wobec tych, którzy z Nim są. Czytaj więcej…

Następna strona »