( Lb 11,25-19; Ps 19; Jk 5,1-6; Mk 9,38-43.45.47-48)
Dostojny Księże Biskupie Henryku, Czcigodni Prezbiterzy, Drodzy Alumni, Osoby życia konsekrowanego, Panie Prezydencie, Pani Wiceprezydent, Drodzy w Chrystusie Panu: Siostry i Bracia!
Jesteśmy zebrani na wieczornej Eucharystii, podczas której modlimy się w szczególny sposób za śp. Biskupa Jana. Dzisiejsza liturgia ukazuje nam prawdę o przynależności do Jezusa, prawdę o posiadaniu Jego Ducha, prawdę o tym, by być w relacji z Nim, za cenę wielu rzeczy, a nawet za cenę wszystkiego. Czytany fragment Ewangelii św. Marka jest usytuowany już w czasie drogi Jezusa do Jerozolimy, co prawda jest jeszcze daleko do bezpośrednich kontaktów z Jerozolimą, ale już zarysowuje się wizja Jego męki, odrzucenia Go przez lud i Jego zmartwychwstania. Uczniowie jednak niewiele z tego rozumieją, pytają o różne sprawy, mają trudności z identyfikowaniem i wyrażeniem tożsamości Mesjasza. Przejawia się to także w pytaniu, czy inni, którzy nie chodzą razem z uczniami, nie należą strukturalnie do tej grupy, mogą mieć Ducha Jezusa Chrystusa, mogą czynić cuda w Jego imię. Jezus odpowiada najpierw bardzo ogólnie: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie (Mk 9,39). I dalej wypowiada tę sentencję: Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami (Mk 9,40). To „bycie z nami” oznacza przynależność do tego, co łączy ludzi w Jezusie Chrystusie. Następnie Jezus określa pewne stopnie tej przynależności. Pierwszy z nich wyraża się w słowach: Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody (Mk 9,41). To najprostszy wyraz bycia z Jezusem, nawet jeśli nie jest się formalnie w Jego grupie: posługa wobec tych, którzy z Nim są. Czytaj więcej…