Zgryz

Rezydenci i Minister Zdrowia odtrąbili koniec protestu. 6 % zamiast 6,8% choć „aż” rok szybciej niż zagwarantowane przez poprzednika. Podwyżka uposażenia chyba też naa identycznym poziomie co proponował poprzednik. Jedyna nowość to sekretarki medyczne, których liczby i kompetencji nie bardzo znamy, ale przypominają mi się czasy pań pracujących w rejestracji i porządkujących papierki po lekarzach. W prywatnych przyvodniach już takie osoby są od dawna. O co zatem ten szum i głodówki? Przecież minister Szumowski otworzył dorgę do klauzuli odpracowywyania studiów medycznych i specjalizacji, co akurat jako podatnik gorąco popieram nie tylko w tym zawodzie.
Nie pytam jak to porozumienie ma się do sytuacji pacjentów, bo jak dotąd żaden prostest lekarzy nie poprawił naszej sytuacji, a wręcz kończył się dłuższymi kolejkami, skracanymi przez wizyty w prywatnych gabinetach. Wciąż nikt nie ośmiela się przywrócić ulgi podatkowej na prywatne usługi medyków. Ulgi która funkcjonowała ledwie dwa lata zmuszając prywatne gabinety do propozycji „bez fakturki 20 % taniej”. Ogłoszone przez GUS średnje zarobki lekarzy w 2016 każą zapytać w co my tak naprawdę gramy w ochronie zdrowia? Czy ktoś kto raz był u dentysty uwierzy, że ten grzebiąc w naszej próchnicy i zgryzie ryzykując przyt tym dyskopatią robi do za 4600 zł brutto na miesiąc?