Siedem rzeczy, które cieszą rano 26 maja

Nie ma większej radości niż:
1. Odrzucenie przez rodaków tego co bezproduktywne i bezwartościowe.
2. Pojawienie się po dwóch dekadach pokolenia, które ma czegoś dość. Może jeszcze błądzi ideowo, ale najważniejsze, że się nie chce się sprzedać korporacjom, i politycznym kapłonom.

3.  Porażka mainstreamu, który skreślił nie tylko PiS ale nawet przestał wierzyć w stworzoną przez siebie gwiazdkę PO, a postawił na światopoglądowe średniowiecze, czyli  bezpłodny ateistyczny dekadentyzm i hedonizm.

4.  Upadek mitu wpływu dwóch mediów, które miały rozbić w pył to co polskie i chrześcijańskie, by zastąpić to …świńskim ryjem.  Czekam by reklamodawcy docenili „nośniki: swych reklam.

5. Żenadę „autorytetów”, które zaangażowały się bez reszty w kampanie partii, która przywaliła w próg az miło.

6. Porażkę Pań i Panów redaktorów, którzy przypominali przez ostatnie dwa miesiące pacynki. \

7 Cieszy mnie też obudzenie jasne stop europejskiemu lewactwu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


4 + trzy =